Jolanta Kwaśniewska wspomina alkoholową wpadkę męża w Charkowie: "W tym samolociku panowie musieli zaszaleć, a skandal wybuchł na międzynarodową skalę!"
2024-07-13
Autor: Tomasz
Jolanta Kwaśniewska od lat pozostaje jedną z najbardziej lubianych pierwszych dam w historii kraju. Jej popularność była tak ogromna, że media nadal interesowały się nią intensywnie, nawet po zakończeniu prezydentury jej męża. Prowadziła programy telewizyjne, wydawała popularne książki o dobrych manierach i otwierała fundacje charytatywne. Bycie na świeczniku nie zawsze jednak było łatwe, czym wielokrotnie się dzieliła.
Jolanta Kwaśniewska wspomina wizytę męża w Charkowie
Nie tylko Jolanta doświadczała trudnych momentów, ale również jej mąż. Do dziś wielu pamięta jego pamiętną wizytę w Charkowie. Media donosiły, że Aleksander Kwaśniewski miał być blady, chwiać się i podpierać, co wielu interpretowało jako objawy bycia pod wpływem alkoholu. Kancelaria Prezydenta zaprzeczała, twierdząc, że to wynik pourazowego zespołu przeciążeniowego goleni prawej. W grudniu 2005 roku w wywiadzie dla TVN24 Kwaśniewski przyznał: "Był to oczywiście trudny moment. Mówiąc szczerze, w tym stanie zdrowia, w jakim jechałem tam, w ogóle nie powinienem jechać. A tam na pewno trzeba było unikać pewnych sytuacji. Na Wschodzie ludzie są gościnni. Byliśmy tam w dużej grupie, poczęstowano nas tym, czy tamtym..."
"Alkoholem?" - zapytano.
"Oczywiście, przecież nie wodą sodową. I być może efekt był taki, jaki był. Mogę tylko żałować, że w ogóle do tego doszło, ale nic nie wydarzyło się ponadto" - podsumował.
Nieoczekiwanie temat powrócił za sprawą wizyty Jolanty Kwaśniewskiej w podcaście Doroty i Kuby Wellmanów "WELLcome w popkulturze", który miał premierę 12 lipca. Rozmowa rozpoczęła się niewinnie pytaniem, czy pierwsza dama może się w ogóle upić.
"Co mogła pierwsza dama? Czy pierwsza dama mogła się upić?" - zapytała Dorota Wellman.
"Jakbym chciała, to chyba mogłabym się upić" - odpowiedziała Kwaśniewska.
"Nie żartuję, bo jest przecież ktoś, kto też pilnuje tego, żeby zachować się przyzwoicie, żeby nie przekraczać granic i zachowywać się dobrze..." - kontynuowała dziennikarka, ale była pierwsza dama zaczęła kręcić głową i zaprzeczać.
Kwaśniewska nie chciała zostawić sprawy bez odpowiedzi. Przyznała, że jej mąż "zaszalał" w samolocie, a sama na początku myślała, że są to jedynie plotki, ponieważ mąż niczego nie potwierdził. Wraz z ochroną zrobili wszystko, aby ukryć prawdę przed pierwszą damą.
"Nie zawsze pilnuje, to jest raz. O czym wiecie, bo jakbyście pili do kwestii Charkowa, no to..." - zaczęła Jolanta, ale mimo zaprzeczenia ze strony Doroty, kontynuowała swoją wypowiedź. "Ale nie, do brzegu. Zabrakło wtedy pilnowania i rzeczywiście Olek przez długi czas brał antybiotyk w związku... To nie była goleń, tylko zerwane ścięgno Achillesa. No i w tym samolociku tam panowie musieli zaszaleć. Po czym zrobili z tego tajne przez poufne, ja zrobiłam wielkie śledztwo i nikt nie puścił farby, ja była przekonana, że to są jakieś plotki."
Wkrótce jednak poznała prawdę. Przyznaje, że do dziś ma pretensje do osób, które pozwoliły jej mężowi wyjść z samolotu w takim stanie. Twierdzi, że ten skandal miał międzynarodowe reperkusje i że inne głowy państw także miały swoje chwile słabości, lecz ich otoczenie potrafiło zminimalizować straty wizerunkowe.
"Jak to się wszystko wylało, to najpierw chciałam męża zabić, potem szefa ochrony, potem lekarza i wszystkich, którzy byli w spisku. Oni się tak wstydzili tego, że... To był gigantyczny błąd, mój mąż nie był pierwszy w takiej sytuacji. Zdarzało się, że inni panowie prezydenci byli tak pijani, że nie trzymali się pionu, tralala, i śpiewali piosenki, ale w sposób sensowny ochrona potrafiła ich 'oddalić' i tak dalej. W związku z tym mam największe pretensje, że skoro mojego męża do takiego stanu doprowadzili, to powinni powiedzieć: 'Prezydent zasłabł, coś tam, nie wychodzi z samolotu'. Koniec".
Jednocześnie przyznała, że sama nie wyobrażała sobie wypić więcej niż kieliszek wina czy szampana.
"Często to była taka mistyfikacja, że ja tam niby 'Mmm, jakie pyszne jedzenie i proszę spróbować, jakie świetne wina wybraliśmy', ale w ogóle nie wyobrażam sobie tego."
Dokładnie, tak jak Jolanta Kwaśniewska jako Pierwsza Dama.