Działki na wagę złota! Polacy gonią czas przed nowymi przepisami
2024-12-11
Autor: Ewa
Polski rynek nieruchomości przechodzi prawdziwą burzę. Inwestorzy masowo składają wnioski o wydanie warunków zabudowy według starych zasad. Obawy dotyczące przyszłych regulacji prawnych oraz potencjalnego spadku wartości działek powodują, że każdy dzień zwłoki może być na wagę złota.
Zgodnie z informacjami prawnymi, niektóre samorządy w kraju zaczęły zawieszać wydawanie warunków zabudowy, co jest poważnym naruszeniem prawa. Inwestorzy wiedzą, że po uchwaleniu przez gminy nowych planów ogólnych ich działki mogą stracić na wartości, a także mogą stać się całkowicie niewykonalne do zabudowy. Właściciele nieruchomości chaotycznie składają wnioski, licząc na przekształcenie swoich działek w budowlane.
Zmiany w prawie o zagospodarowaniu przestrzennym, które mają wejść w życie w 2026 roku, oznaczają, że nowe decyzje o warunkach zabudowy będą wydawane na pięć lat, co stawia większy nacisk na ważność tego typu dokumentów. Jak zauważa Piotr Szulc, radca prawny, reforma planistyczna ograniczy możliwość wydawania decyzji, co może przekładać się na zahamowanie inwestycji w sektorze budowlanym.
Do 2025 roku wszystkie gminy muszą przygotować nowe plany ogólne dotyczące zagospodarowania przestrzennego. Samorządy, które nie wprowadzą nowych regulacji, będą miały poważne problemy, gdyż każda działka bez planu będzie całkowicie zablokowana dla nowych inwestycji. To powód, dla którego zainteresowanie uzyskaniem warunków zabudowy rośnie w zawrotnym tempie.
W Warszawie już w lipcu 2023 roku Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa złożyła aż 78 wniosków o wydanie warunków zabudowy dla różnych projektów. Finansowe implikacje związane z nowelizacją przepisów dotyczących zagospodarowania przestrzennego mogą być ogromne, a rząd Polskiego Ładu wskazuje na możliwość wydania ponad 300 milionów złotych na wdrożenie tych zmian.
Eksperci zauważają, że rządy gmin będą pod presją czasu, aby nadążyć za terminami związanymi z Krajowym Planem Odbudowy, co może prowadzić do stresu wśród lokalnych władz. Konsekwencją może być wzmożona walka o każde wydane pozwolenie oraz potężny wzrost wartości działek, które wkrótce mogą być niezdolne do zabudowy.
Inwestorzy są świadomi nadciągających zmian i zdają sobie sprawę, że złożenie wniosku do końca 2025 roku daje im szansę na uchwalenie warunków zabudowy przed całkowitym zablokowaniem takich decyzji w 2026 roku. Taką sytuację można nazwać inwestycyjnym wyścigiem, który dostarcza emocji zarówno deweloperom, jak i właścicielom nieruchomości.