Technologia

Dziennikarz Bezkarnie Latał Dronem Nad Krytyczną Infrastruktura!

2025-10-17

Autor: Katarzyna

Dziennikarz w Sercu Kontrowersji!

Skandal w polskiej armii! Tomasz Sekielski, znany dziennikarz TVP, postanowił osobiście sprawdzić, jak działa system ochrony nad wrażliwymi obiektami wojskowymi. Jego dronowymi misjami nad strategicznymi terenami PGZ w Bydgoszczy wzbudziły natychmiastowe kontrowersje.

Bez Reakcji Służb?

Sekielski prowadził testowe loty dronem, aby zbadać, czy w ogóle istnieje jakakolwiek reakcja ze strony służb ochrony. Ku jego zaskoczeniu, dron nie natrafił na żadne przeszkody, a jego obecność zdawała się zupełnie niezauważona! Mimo zapewnień PGZ, że każda ingerencja była zgłaszana, pytania o luki w ochronie pozostają.

Dymisje na Horyzoncie?

Były zastępca szefa Sztabu Generalnego, generał Leon Komornicki, nie pozostawił suchej nitki na odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. W rozmowie z „Faktem” zasugerował, że jeśli brak reakcji służb ma miejsce, powinni oni natychmiast podać się do dymisji! W takim państwie, jak Polska, gdzie obowiązuje demokratyczna kontrola nad armią, każdy taki błąd powinien być natychmiastowo rozliczany.

Luki w Ochronie Infrastruktury!

Eksperci zwracają uwagę, że takie incydenty ujawniają dramatyczne luki w systemie ochrony krytycznych obiektów. Analityk Konrad Muzyka podkreśla, że mentalnie wciąż znajdujemy się kilka lat za murami, jeśli chodzi o nowoczesne zagrożenia.

Drony a Bezpieczeństwo Narodowe!

Loty dronem Sekielskiego nie tylko obnażają słabości technologiczne, ale również organizacyjne w nadzorze. Komentatorzy wskazują na chaos w ochronie przed cywilnymi dronami, co w obliczu konfliktu na Ukrainie sprawia, że sytuacja staje się niepokojąca.

Groźby Karne za Latanie Nad Obiektami!

PGZ stanowczo informuje, że obszary ich działalności objęte są rygorystycznymi zasadami ochrony. Dodatkowo, Urząd Lotnictwa Cywilnego przypomina, że złamanie zakazu latania nad obiektami wojskowymi to nie tylko sprawa administracyjna – kara może wynosić nawet do 10 tysięcy złotych, a w skrajnych przypadkach może skutkować konsekwencjami karnymi.