Ekolodzy proponują rewolucję: Jeden darmowy lot rocznie, a każdy następny z opłatą! Czy to wystarczy dla planety?
2024-10-27
Autor: Magdalena
Ekolodzy z organizacji Stay Grounded wprowadzili kontrowersyjny pomysł, który ma na celu ograniczenie emisji CO2 generowanych przez lotnictwo. Według ich planu, każdy pasażer mógłby odbyć jeden lot w roku bez karnej opłaty, ale każdy kolejny lot byłby obciążony rosnącymi opłatami. Po drugim locie należałoby zapłacić 100 euro, a po trzecim – już 400 euro. Dodatkowo, opłaty byłby nakładane również na loty średniego i dalekiego zasięgu, a także na podróże klasą biznes czy pierwszą. Takie podejście ma na celu nie tylko ograniczenie liczby lotów, ale także obciążenie tych, którzy korzystają z tanich linii lotniczych, takich jak Ryanair czy Wizz Air.
Pomysł ten jednak spotkał się z krytyką. Eksperci, tacy jak Adrian Furgalski, prezydent Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, określili tę inicjatywę jako "tani populizm". "Nie można w ten sposób rozwiązywać problemu zmian klimatycznych. Ograniczenia dotyczące lotów krajowych wprowadzone we Francji w 2023 roku udowodniły, że to niewłaściwe podejście – podkreśla Furgalski.
Francja stała się pierwszym krajem, który wprowadził zakaz lotów krajowych na trasach, które można pokonać w mniej niż 2,5 godziny pociągiem. Jednak eksperci wskazują, że zakaz ten obejmował tylko trzy trasy, co podważa jego skuteczność. Z kolei odrzutowce prywatne pozostają poza wszelkimi regulacjami, co według Furgalskiego jest wielką niekonsekwencją w walce z emisjami.
Ciekawym przypadkiem jest Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, która w tym roku niemal codziennie korzystała z prywatnego odrzutowca, często na trasach, na których kursują regularne pociągi. To tylko wzmacnia argumenty krytyków, którzy wskazują na hipokryzję w stanowisku przywódców z zakresu ochrony środowiska.
Dominik Sipiński, analityk ch-aviation.com, zwraca uwagę, że choć pomysł opodatkowania lotów jest zasadny, wymaga on dokładnych analiz i debaty. Osoby latające za pracą powinny być obciążane bardziej niż ci, którzy podróżują w celach rekreacyjnych. Warto też, zdaniem Sipińskiego, przeznaczyć uzyskane z podatku środki na rozwój transportu publicznego, zwłaszcza w postaci szybkiej kolei.
Choć propozycje ekologów budzą kontrowersje, jedno jest pewne – i tak zmusiły do debaty na temat zrównoważonego transportu. Czy jednak nowy podatek to rzeczywiście skuteczne rozwiązanie problemu zmian klimatycznych, pozostaje pytaniem otwartym.