Ekspert ostrzega: Czeka nas załamanie rynków! "Współczuję inwestorom"
2024-08-14
Autor: Jan
W niedawnym wywiadzie, ekonomista Dietrich wyraził swoje przemyślenia na temat ostatnich problemów na rynkach finansowych, które według niego mogą prowadzić do poważnego załamania. Wskazał, że bieżąca wyprzedaż akcji, spowodowana słabymi danymi gospodarczymi, doprowadziła do znaczącej korekty indeksu Nasdaq Composite, który w ostatnich tygodniach mocno ucierpiał.
Dietrich zauważył niepokojące podobieństwa między obecnym kryzysem a krachem dot-comów z początku XXI wieku. Wspomniał, że akcje takich gigantów jak Apple straciły na wartości aż 79 proc. w tamtej epoce, a teraz w ciągu zaledwie miesiąca wartość akcji spadła o 8 proc. Z kolei Amazon, który w czasach niepewności stracił 93 proc. swojej wartości, właśnie odnotował 18-procentowy spadek.
Ekspert zaznaczył, że do rynku płyną sygnały „inteligentnych pieniędzy”, które sugerują, że akcje firm technologicznych mogą jeszcze bardziej stracić na wartości. W ostatnim czasie byli liderzy tych firm, tacy jak Jeff Bezos, sprzedał akcje swojego koncernu Amazon za 13,5 miliarda dolarów. Mark Zuckerberg z Facebooka również postanowił zutylizować aktywa, dokonując sprzedaży akcji o wartości około 1 miliarda dolarów. Jensen Huang, szef Nvidii, sprzedał akcje warte 500 milionów dolarów.
„Ci inwestorzy nie sądzą, że ich firmy są złymi inwestycjami, tylko uważają, że akcje są obecnie przeszacowane” – podkreślił Dietrich. „Współczuję wszystkim drobnym inwestorom, którzy nadal pędzą na giełdę za sztuczną inteligencją i technologią, podczas gdy założyciele tych firm zaczynają sprzedawać swoje udziały” – dodał.
W międzyczasie, sygnały z gospodarki wskazują na nadchodzącą recesję, co tylko pogarsza sytuację na rynkach finansowych. Dietrich zauważa, że w przeszłości, gdy gospodarka wchodziła w recesję, akcje spadały średnio o 36 proc., nawet jeśli spowolnienie było łagodne.
Przytoczył również wiele wskaźników wskazujących na nadchodzące trudności, w tym długoterminowe trendów wzrostowych, które kończą się oraz wzrost stóp procentowych na najwyższym poziomie od 2001 roku. Na dodatek, ostatnie dane związane z rynkiem pracy wykazały spowolnienie, co wywołało obawy o dalsze działania Rezerwy Federalnej, która może utrzymywać wysokie stopy procentowe zbyt długo.
„Jakie inne dowody potrzeba, aby zobaczyć, że zbliżamy się do recesji?” – zapytał retorycznie Dietrich, dodając ostrzeżenie, że czeka nas długoterminowa marazm na rynku. Może to spowodować nawet spadek indeksu S&P 500 o 40 proc.
W sierpniu obawy o recesję wzrosły po gemnin research report, który pokazał, że w lipcu rynek pracy spowolnił znacznie bardziej, niż przewidywano. Obecnie rosną oczekiwania na gwałtowne obniżenie stóp procentowych przez Fed, co zwykle jest stosowane tylko w przypadku ekstremalnej zmienności rynków
Sam Dietrich nie jest w stanie dokładnie przewidzieć, kiedy może nastąpić kryzys, jednak oszacował, że pod koniec roku gospodarka może zacząć wchodzić w łagodną recesję. Zgodnie z jego opinią, inwestorzy powinni być przygotowani na trudne czasy.