Kraj

Eksplozja polityczna! Komisja Sejmowa demaskuje działania Kaczyńskiego i Morawieckiego podczas wyborów korespondencyjnych!

2024-07-25

Autor: Tomasz

W czwartek Komisja Śledcza ds. Wyborów Korespondencyjnych przedstawiła projekt końcowego raportu ze swoich prac, który wstrząsnął polską sceną polityczną.

Kaczyński chciał utrzymać prezydenturę Dudy

Przewodnicząca komisji, Magdalena Filiks, ujawniła, że decyzję o przeprowadzeniu wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym podjął osobiście prezes PiS, Jarosław Kaczyński. „Z analizy zeznań świadków i innych dowodów wynika, że Kaczyński, będąc zwykłym posłem, a nie członkiem rządu, naciskał na organizację wyborów, nie mając do tego konstytucyjnych uprawnień” – powiedziała Filiks.

Dodała, że działania Kaczyńskiego były motywowane wyłącznie chęcią utrzymania władzy przez Andrzeja Dudę, co miało szkodliwe skutki dla interesu społecznego. W jej ocenie, Kaczyński wykorzystał swoją pozycję jako prezes PiS, przekraczając tym samym swoje uprawnienia.

Morawiecki nie działał w granicach prawa

Komisja również skrytykowała działania ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Posłanka Anita Kucharska-Dziedzic z Lewicy wskazała, że Morawiecki, wydając decyzję z 16 kwietnia 2020 r., nie miał formalnych uprawnień do podejmowania decyzji związanych z wyborami na prezydenta RP.

„W tej sprawie b. premier przekroczył swoje kompetencje i nadużywał przepisów wprowadzanych w związku z pandemią COVID-19” – stwierdziła Kucharska-Dziedzic. Dodano, że Morawiecki powinien poczekać na wejście w życie ustawy o szczególnych zasadach przeprowadzenia wyborów lub ogłosić stan nadzwyczajny, co pozwoliłoby na przesunięcie terminu wyborów w legalny sposób.

Komisja podkreśliła, że ryzyka związane z działaniami premiera były mu dobrze znane, a mimo to zdecydował się na działania na granicy prawa.

Krytyka Państwowej Komisji Wyborczej

Przewodnicząca Filiks również negatywnie oceniła rolę Państwowej Komisji Wyborczej, oskarżając ją o brak istotnych działań, które mogłyby zapobiec naruszeniu standardów demokracji. „Państwowa Komisja Wyborcza nie powinna była przyjmować roli 'cichego obserwatora' w takiej sytuacji” – podkreśliła Filiks.

Czy to początek politycznej burzy?

Oczekiwania są wysokie, a Polacy bacznie przyglądają się dalszym posunięciom. Czy ujawnienie takich faktów przemodeluje polską scenę polityczną? Jedno jest pewne – trwająca walka o praworządność dopiero się rozpoczyna.

Na bieżąco śledź nasze relacje, aby dowiedzieć się więcej!