Kraj

"Elektryzująca atmosfera na posiedzeniu rządu: Pełczyńska-Nałęcz w ogniu pytań!"

2025-08-13

Autor: Ewa

W wtorek, podczas posiedzenia rządu, zarysował się intensywny konflikt między premierem Donaldem Tuskiem a ministrem funduszy i polityki regionalnej, Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. W publicznej wymianie zdań, która miała miejsce przed rozpoczęciem obrad, premier bezpośrednio odniósł się do minister, co wywołało falę spekulacji na temat napiętej atmosfery w gabinecie.

Wśród uczestników posiedzenia pojawiły się opinie, że rozmowa była jednym z "przyjemniejszych" momentów, jednak nie brakowało emocji. Jak relacjonuje jeden z ministrów, "atmosfera była gęsta", a same pytania kierowane do Pełczyńskiej-Nałęcz przypominały "grillowanie". Minister miała przekonywać, że za niepowodzenia w programie dla branży HoReCa odpowiadają rządzący z PiS-u.

Inny minister nie ukrywał rozczarowania brakiem przewidywań dotyczących potencjalnego kryzysu w branży oraz kontrolą nad obecną sytuacją. "Brak ostrzeżenia o nadchodzącym kryzysie to poważny błąd, za który powinna być odpowiedzialna minister," podkreślił.

Kwestia odblokowania Krajowego Planu Odbudowy (KPO) stała się kluczowym punktem napięcia. Pomimo tego, że Pełczyńska-Nałęcz w czasie posiedzenia zapewniała o pełnej kontroli nad sytuacją, inni ministrowie byli sceptyczni, zauważając, że "gdyby nie koalicyjny układ, mogłoby dojść do dymisji minister".

Tuż po posiedzeniu, Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z Polsat News starała się złagodzić napięcia, twierdząc, że uwagi premiera traktuje jako "poczucie humoru". Jednak w obozie rządzącym słychać opinie, że dla Tuska ta sytuacja była daleka od zabawnej.

Politycy partii Polska 2050 wyraźnie krytykowali sposób, w jaki premier odnosił się do minister. Uważają, że jego postawa była nieodpowiednia i wpływa negatywnie na atmosferę w rządzie. Od dawna wiadomo, że relacje między premierem a Pełczyńską-Nałęcz są napięte, co potwierdzają nieoficjalne rozmowy wśród polityków.

Pełczyńska-Nałęcz, od momentu objęcia stanowiska, głośno opowiada o kwestiach mieszkalnictwa społecznego i odmawia dopłat deweloperom. Jej krytyka mediów publicznych za brak obiektywizmu wobec Koalicji Obywatelskiej również nie przeszła niezauważona.

Niespodziewanie, ostre słowa wobec minister padły ze strony Bartosza Arłukowicza, który stwierdził, że Pełczyńska-Nałęcz zbyt długo zwlekała z reakcją na pojawiające się nieprawidłowości. Jego zdaniem, ministrowie powinni przede wszystkim być lojalni wobec premiera, a nie swoich partii.

Przy posłuchu o wybuchowej atmosferze w rządzie, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w TOK FM zapewniła, że temat jej dymisji nie był podejmowany ani na posiedzeniu rządu, ani w rozmowach z premierem. Podczas konferencji prasowej wyraźnie podkreśliła, że to program HoReCa zatwierdzono jeszcze za czasów rządów PiS.

Rzecznik rządu zapowiedział, że wyniki przeprowadzanych kontroli będą znane w połowie września, co z pewnością wpłynie na dalszy rozwój sytuacji.