Eliksir zdrowia czy mit? Ile naprawdę witaminy D potrzebujemy?
2024-11-29
Autor: Tomasz
Witamina D, zwana często eliksirem zdrowia, stała się niemal kultowym suplementem w ostatnich latach. To nie tylko narzędzie do poprawy wyników sportowych, ale także klucz do zapobiegania wielu dolegliwościom. Czy jednak wystarczy zażywać jej więcej, by uzyskać korzyści zdrowotne? Naukowcy są podzieleni. W badaniach nie udało się udowodnić, że wyższe niż zalecane dawki witaminy D przynoszą wymierne korzyści.
W Stanach Zjednoczonych wydatki na witaminę D wzrosły z 248 milionów dolarów w 2008 roku do oszałamiającego miliarda dolarów w 2023 roku, a przewiduje się, że do 2027 roku rynek suplementów witaminy D osiągnie wartość 1,9 miliarda dolarów, według raportu "Vitamin D Market – Global Outlook & Forecast 2022-2027".
W Polsce boom na tę witaminę rozpoczął się w związku z pandemią COVID-19. W 2019 roku sprzedano ponad 5 milionów opakowań suplementów z witaminą D, a w roku ubiegłym już ponad 12 milionów, z danych Ogólnopolskiego Systemu Ochrony Zdrowia.
Niedobory witaminy D stają się tematem niezwykle ważnym, a ich skutki mogą być poważne. Strach przed krzywicą, chorobą wynikającą z jej niedoboru, miał miejsce jeszcze przed stu laty. Okazało się, że niewystarczająca ekspozycja na słońce jest jednym z głównych czynników ryzyka.
Odkrycia związane z witaminą D mają swoje korzenie w badaniach przeprowadzonych w XX wieku, które zidentyfikowały tę substancję jako kluczową dla wchłaniania wapnia i fosforu, niezbędnych do budowy zdrowych kości. Współczesne badania wskazują, że witamina D może także odgrywać rolę w prewencji takich schorzeń jak stwardnienie rozsiane, choroby serca, a nawet niektóre nowotwory.
Zaskakujące odkrycia naukowców wykazały, że osoby mieszkające w regionach o mniejszym nasłonecznieniu są bardziej narażone na choroby autoimmunologiczne. Witamina D nie leczy, ale jej niedobory mogą sprzyjać powstawaniu różnych chorób. Ostatnie dane pokazują, że najczęściej występujące problemy ze zdrowiem związane z niedoborem tej witaminy mają wpływ na nasz układ odpornościowy, co może prowadzić do zwiększonej podatności na infekcje, a także choroby Alzheimera.
Jednocześnie, jak pokazują liczne badania, nie jesteśmy w stanie zobaczyć jednoznacznego związku między suplementacją witaminy D a zmniejszeniem ryzyka poważnych schorzeń. Przykładowo, badania przeprowadzone w 2019 roku na próbie 26 tysięcy osób nie wykazały istotnej korelacji między przyjmowaniem witaminy D a rakiem czy chorobami serca. Psychologiczne podejście wielu osób do suplementacji opiera się na założeniu, że im więcej, tym lepiej, co może prowadzić do niekorzystnych skutków zdrowotnych.
W Polsce znaczna część populacji boryka się z niedoborami witaminy D. Badania przeprowadzone przez zespół naukowców pod przewodnictwem dr hab. Pawła Płudowskiego wykazały, że aż 90% Polaków ma zbyt niski poziom tej witaminy we krwi. Najlepszym sposobem na jej dostarczenie jest nie tylko suplementacja, ale także odpowiednia dieta. Obecne rekomendacje wskazują na konieczność zażywania 2000 IU witaminy D od jesieni do wiosny, aby zminimalizować ryzyko niedoborów w okresach niskiego nasłonecznienia.
Produkty bogate w witaminę D to m.in. tłuste ryby, żółtka jaj i sery, ale dla wielu osób dieta nie jest wystarczająca. Dlatego też, aby właściwie przyswajać witaminę D, warto łączyć ją z tłuszczami, co maksymalizuje jej absorpcję. Warto również pamiętać, że odpowiednia suplementacja może chronić przed osteoporozą.
Podsumowując, witamina D odgrywa kluczową rolę w naszym zdrowiu, jej niedobory są niebezpieczne, a sposób, w jaki ją zażywamy, powinien być przemyślany i dostosowany do indywidualnych potrzeb.