Elon Musk na wiecu Donalda Trumpa: Czy rzeczywiście obroni demokrację w Ameryce?
2024-10-06
Autor: Magdalena
W sobotę Elon Musk, miliarder i założyciel SpaceX, po raz pierwszy wystąpił na wiecu Donalda Trumpa, gdzie nazwał go jedynym republikańskim kandydatem, mogącym "zachować demokrację w Ameryce". Musk podkręcił atmosferę, twierdząc, że nie jest tylko zwolennikiem MAGA (Make America Great Again), lecz także "Dark MAGA", co zdaniem ekspertów oznacza bardziej skrajne podejście do polityki.
Musk ogłosił również powołanie komitetu działań politycznych (PAC), który skierowany jest na wsparcie Trumpa w jego kampanii. To zaskakujące, jak szybko miliarder staje się kluczowym graczem w polityce, zwłaszcza że Trump obiecał powierzyć mu kierowanie nowo utworzoną rządową komisją ds. efektywności, jeśli odzyska Biały Dom.
W trakcie wiecu Musk argumentował, że Demokraci chcą "odebrać ci wolność słowa" i prawo do noszenia broni, co wywołało burzę emocji wśród zgromadzonych zwolenników. Krytyka działań Kalifornii dotyczących identyfikacji wyborców była kolejnym punktem jego przemówienia. Zwrócił uwagę, że takie ograniczenia mogą przyczynić się do osłabienia demokracji w USA.
Warto zaznaczyć, że wydarzenie odbyło się w tym samym miejscu, gdzie w przeszłości miała miejsce strzelanina, w wyniku której zginął zwolennik Trumpa, Coreya Comperatore. Byli obecni także członkowie jego rodziny oraz inne osoby, które przeżyły ten tragiczny incydent, co nadało wiecowi szczególny ton.
Wśród zaproszonych gości pojawił się również J.D. Vance, senator z Ohio i potencjalny kandydat na wiceprezydenta, co wzbudziło spekulacje na temat przyszłych aliansów politycznych. Musk, który notorycznie przyciąga uwagę mediów swoim kontrowersyjnym podejściem, staje się kluczowym graczem w nadchodzących wyborach, które mogą przesądzić o przyszłości amerykańskiego systemu politycznego. Jakie będą tego konsekwencje? To pytanie, które z pewnością pozostanie w centrum uwagi mediów.