Elon Musk wzywa do kolonizacji Marsa: Jakie wyzwania czekają ludzkość?
2024-09-30
Autor: Andrzej
Kto mógłby pomyśleć jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, że wystarczająco rozwinięta technologia umożliwi ludziom podróż na Marsa? Elon Musk, miliarder i wizjoner stojący za sukcesem SpaceX i Tesli, nieustannie głośno promuje ideę kolonizacji Czerwonej Planety. Przyjmując, że jego ambitne plany będą miały miejsce, obstawia, że pierwsze załogowe misje na Marsa mogą zdarzyć się już w 2028 roku.
Musk ogłosił, że jego rakiety Starship ruszą w kierunku Marsa w 2026 roku na pierwsze bezzałogowe misje. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, dwa lata później na Marsa wyruszą już astronauti. Jednak sceptycy zwracają uwagę, że Musk ma tendencję do zmiany dat i propozycji. W 2016 roku twierdził nawet, że kolonizacja Marsa może mieć miejsce w ciągu zaledwie kilku lat.
Z drugiej strony, NASA, która dotychczas była kluczowym graczem w wyścigu o podbój kosmosu, jest bardziej ostrożna. Jednym z ich powodów jest nie tylko technologia, ale także ogromny rozmiar i złożoność misji, którą planują przeprowadzić. Obecnie NASA ocenia, że załogowa ekspedycja na Marsa jest możliwa dopiero w latach 30. XXI wieku.
Musk ma już na celu zbudowanie ludziom bazy na Czerwonej Planecie i zakonserwowanie ich w obliczu globalnych kryzysów, takich jak konflikty zbrojne czy katastrofy ekologiczne. Rosnąca liczba entuzjastów, takich jak Buzz Aldrin, również nawołuje do realizacji tego celu i zachęca do "wielkiej migracji na Marsa".
Kluczowym wyzwaniem pozostaje stworzenie efektywnych i funkcjonalnych systemów wspierających życie na Marsie, w tym produkcję tlenu i metanu. Elon Musk twierdzi, że planuje realistycznie obniżyć koszty podróży z dziesięciu miliardów dolarów na zaledwie 500 tysięcy dolarów za jedną osobę. Jeśli to się uda, dziesiątki tysięcy ludzi mogłoby wyruszyć na nową planetę w nadchodzących dziesięcioleciach.
Przykład zabudowy na Marsie może obejmować różne innowacje. Niektórzy projektują futurystyczne, samowystarczalne miasta, takie jak "Nüwa", które mogłoby mieścić sto tysięcy mieszkańców w podziemnych jaskiniach, chroniących przed promieniowaniem i meteorytami. Inne projekty proponują wykorzystanie lokalnych materiałów do budowy oraz technologii wytwarzania energii z źródeł trudno dostępnych na Ziemi.
W międzyczasie NASA prowadzi eksperymenty z urządzeniem "Moxie", które produkuje tlen z atmosfery Marsa, składającej się w 96% z dwutlenku węgla. Z kolei Musk miał skrajny pomysł, by użyć broni atomowej do zniszczenia lodów na biegunach Marsa, co mogłoby pomóc w stworzeniu na nim warunków takich, które przypominałyby te na Ziemi.
Jednak nie tylko podróż i budowa są wyzwaniami. Długie loty kosmiczne, trwające nawet do 9 miesięcy, spełniają szereg wymagań dotyczących zdrowia astronautów. Już teraz odbywają się różnorodne testy, które badają wpływ długotrwałej nieważkości na organizm człowieka. Naukowcy odnotowują zmiany w tkankach, które mogą prowadzić do poważnych zagrożeń dla zdrowia, w tym do chorób serca czy problemów z układem krwionośnym.
Do roku 2030 planowane są intensywne prace nad technologiami, które mogą skrócić czas podróży na Marsa, w tym silniki termojądrowe o większej mocy. Jednocześnie, Rolls-Royce prowadzi badania nad mini-reaktorami atomowymi, które mogą stać się podstawowym źródłem energii dla pierwszych marsjańskich kolonii. Jak zatem widzimy, każdy krok do przodu w kierunku kolonizacji Marsa staje się odważnym wyzwaniem, zarówno technologicznym, jak i ludzkim.