Elon Musk Zaskakuje: Czy USA powinny opuścić NATO i ONZ?
2025-03-02
Autor: Piotr
Elon Musk, znany przedsiębiorca i wizjoner, od lat nie kryje swoich wątpliwości co do sensu istnienia sojuszy takich jak NATO. W marcu 2024 roku na platformie X (dawniej Twitter) odpowiedział na uwagi amerykańskiego senatora Mike'a Lee, który stwierdził: „Zimna wojna się skończyła. NATO jest anachroniczne”. Musk zgodził się z tym stwierdzeniem, sugerując, że Sojusz Północnoatlantycki potrzebuje gruntownej przebudowy.
W innym wpisie Musk stawił pytanie, dlaczego NATO nadal funkcjonuje po rozwiązaniu Układu Warszawskiego, zauważając, że zakończenie jednego z głównych konfliktów zbrojnych, jakim była zimna wojna, nie sprawiło, że Sojusz stał się zbędny.
Ostatnie komentarze Muska pojawiły się w kontekście sporów pomiędzy Donalda Trumpa, J.D. Vance’a a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim podczas nieformalnych rozmów, które miały miejsce w Gabinecie Owalnym. Zełenski opuścił Biały Dom bez porozumienia dotyczącego eksploatacji ukraińskich zasobów naturalnych, co podgrzało napięcia związane z sytuacją geopolityczną w regionie.
Musk stwierdził: „Zgadzam się” na wpis, który sugerował, że nadszedł czas, aby USA wycofały się z NATO oraz ONZ, co wzbudziło wiele dyskusji i kontrowersji.
Reactując na te kontrowersyjne słowa, Tomasz Siemoniak, polski minister spraw wewnętrznych i administracji, podkreślił znaczenie NATO jako gwaranta pokoju globalnego od 1949 roku. Siemoniak zaznaczył, że zakończenie zimnej wojny nie oznaczało końca NATO, wręcz przeciwnie, sojusz stał się istotniejszy w obliczu nowych wyzwań wynikających z rozpadu ZSRR i niestabilności w Europie.
Dodatkowo, w lutym 2024 roku senator Mike Lee, reprezentując Partię Republikańską, zaproponował projekt ustawy mający na celu całkowite wycofanie USA z ONZ. Pomysł ten zakłada m.in. zaprzestanie finansowania organizacji oraz zniesienie immunitetu dyplomatycznego dla pracowników ONZ w USA, co wywołało burzliwą debatę na temat roli Ameryki w światowych instytucjach.
Donald Trump również powracał do tej tematyki, krytykując europejskich sojuszników NATO za niewystarczające wydatki na obronność i sugerując, że przyszłość USA w sojuszu może być zagrożona, jeśli inne kraje nie zaczną dotrzymywać swoich zobowiązań finansowych.
Patrząc na obecną sytuację, warto zadać sobie pytanie: co czeka światowy porządek, jeśli USA zdecydują się na taki krok? Zmiany tego kalibru mogą mieć dalekosiężne konsekwencje w polityce międzynarodowej.