Escola wychowała Marcina Bułkę. Czy bez pomocy premiera Tuska przestanie istnieć?
2024-10-25
Autor: Piotr
Escola, która działa na warszawskim Tarchominie od ponad 10 lat, może zniknąć z dnia na dzień. W ciągu tego czasu przez akademię przewinęło się ponad 10 tysięcy dzieci, w tym utalentowani piłkarze, tacy jak Marcin Bułka (OGC Nice), Filip Luberecki (Motor Lublin), Dawid Drachal (Raków Częstochowa) oraz Sławomir Abramowicz (Jagiellonia Białystok).
Teraz szkoła stoi na skraju zamknięcia z powodu decyzji Polfy Tarchomin, spółki skarbu państwa, która poinformowała o zakończeniu umowy dzierżawy terenów, na których Escola się znajduje. Zaledwie 800 młodych piłkarzy może zostać pozbawionych miejsca do trenowania i rozwijania swoich umiejętności.
Problemy zaczęły się, gdy Polfa odmówiła przedłużenia umowy dzierżawy, która wygasa w czerwcu. Prowadzi to do niepewności zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców, którzy obawiają się, co stanie się z ich marzeniami o karierze sportowej.
Wilczyński, dyrektor Escoli, stara się wszelkimi siłami ratować akademię, pozostając w kontakcie z władzami Warszawy, na czele z Rafałem Trzaskowskim. Jednak na razie efekty jego wysiłków są niezadowalające. Zarówno samorządowcy, jak i przedstawiciele Polfy pozostają niewzruszeni na jego prośby o pomoc.
Czy premier Tusk, który ma wpływy w stolicy, stanie na wysokości zadania i pomoże uratować tę cenną instytucję? Ekolodzy i sportowcy, a także wielu rodziców apelują o wsparcie w tej sprawie, podkreślając, jak wielką rolę Escola odegrała w rozwoju młodych talentów sportowych w kraju. Bez czynnego wsparcia, przyszłość akademii i młodych sportowców pozostaje w niepewności. Czy historia Escoli dobiegnie końca, czy znajdzie ona nowy dom dla swoich podopiecznych?