Euro w Polsce? Prezes NBP: 'Najwcześniej za 10 lat'
2024-09-11
Autor: Piotr
Zgodnie z prognozami, jeśli Polska osiągnie poziom PKB w sile nabywczej Niemiec, dopiero wtedy moglibyśmy rozpocząć rozmowy na temat wprowadzenia euro. Taka perspektywa ma sens jedynie z czysto ekonomicznego punktu widzenia – stwierdził Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, podczas swojego ostatniego wykładu.
To kolejna wypowiedź Glapińskiego dotycząca kwestii euro, która wywołuje wiele emocji w społeczeństwie. W 2022 roku prezes jasno zapowiedział: "Dopóki pełnię funkcję prezesa NBP, Polska do strefy euro nie wejdzie". Glapiński uważa, że przyjęcie euro mogłoby negatywnie wpłynąć na wiele dziedzin, w tym na modernizację polskiego wojska.
W kontekście opinii społecznej, badania przeprowadzone przez CBOS na zlecenie Polskiej Agencji Prasowej wykazały, że Polacy mają podzielone zdanie na temat wprowadzenia euro. Tylko 13% badanych opowiada się za wprowadzeniem euro w ciągu najbliższych trzech lat, a 22% w ciągu kolejnych 10 lat. Aż 49% respondentów jest zdania, że Polska w ogóle nie powinna przyjmować tej waluty. W kontekście tych wyników, można zauważyć rosnący sceptycyzm obywateli wobec euro.
Minister finansów Andrzej Domański również wyraził swoje wątpliwości, mówiąc, że Polska gospodarka nie jest gotowa na przyjęcie euro. "Nie spełniamy kryteriów konwergencji, a złoty wielokrotnie pomógł nam w radzeniu sobie z ekonomicznymi kryzysami" – dodał Domański.
Warto wspomnieć, że debata dotycząca euro trwa w Polsce od wielu lat, a temat ten jest cyklicznie poruszany w kontekście polityki gospodarczej kraju. Jedno jest pewne – dla wielu Polaków przyjęcie euro to nie tylko kwestia ekonomiczna, ale także polityczna, co czyni tę sprawę wyjątkowo kontrowersyjną. Czy Polska w końcu zdecyduje się na euro? Czas pokaże!