Ewa Błaszczyk ujawnia nowe szczegóły o stanie zdrowia córki. Aleksandra pozostaje w śpiączce już blisko 25 lat
2024-09-14
Autor: Andrzej
Historia Ewy Błaszczyk jest pełna emocji i tragicznych wydarzeń. W 2000 roku, po śmierci jej męża Jacka Janczarskiego z powodu tętniaka aorty, życie Ewy i jej rodziny zmieniło się na zawsze. Ich córka bliźniaczka, Aleksandra, zakrztusiła się tabletką i od tamtej pory pozostaje w śpiączce. Przez te lata Ewa walczy o powrót córki do życia, podejmując liczne kroki, aby obudzić 30-letnią już Aleksandrę.
Ewa nie ustaje w poszukiwaniach nowoczesnych metod terapeutycznych. W 2012 roku założyła fundację „Akogo?”, która zajmuje się wsparciem dzieci wymagających rehabilitacji po ciężkich urazach neurologicznych. Dzięki jej inicjatywie powstała klinika "Budzik" w Centrum Zdrowia Dziecka - pierwsza tego typu w Polsce. Niedawno klinika ta świętowała sukces: ósmy pacjent, Piotr Milczarek, strażak, który przeszedł poważny wypadek, obudził się po długim czasie. Ewa nie kryła emocji, mówiąc: „To potwierdza, że nasza 20-letnia praca ma sens.”
Ciekawostką jest, że klinika dla dorosłych, która działa zaledwie półtora roku, już przynosi efekty. Piotr Milczarek był ósmą osobą, która wybudziła się w tej placówce, a Ewa zapowiedziała, że już za miesiąc będzie miała kolejnego pacjenta, Sebastiana.
W rozmowie dotyczącej stanu zdrowia Aleksandry, Ewa wskazała na przerażającą statystykę: “W maju 2025 roku minie ćwierć wieku od wypadku. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby dać jej szansę. Jednak czas nie działa na korzyść osób w takim stanie. W świecie nauki rozwijają się nowe metody neurorehabilitacji, niekoniecznie inwazyjne, i Aleksandra korzysta z jednego z najnowszych podejść – stymulacji nerwu błędnego oraz terapii związanej z mitochondriami komórkowymi.”
Ewa wyraża nadzieję na postępy w medycynie, które mogą przynieść nowe możliwości w odbudowie neuronów. Mówi, że nauka dostarcza coraz więcej informacji, które mogą pomóc w powrocie do zdrowia osobom pozostającym w śpiączce, a ich bliscy są kluczowi w tym procesie.
Ewa Błaszczyk podkreśla, jak ważne jest wsparcie dla osób w śpiączce, mówiąc: „Osoba w śpiączce musi wiedzieć, że ktoś ją kocha i czeka na nią.” To przesłanie jest świadectwem jej niezłomnego ducha oraz miłości do córki.