Ewa Wrzosek nie odchodzi z zawodu. Oto, co skłoniło ją do zmiany zdania
2024-10-27
Autor: Katarzyna
Ewa Wrzosek, znana prokurator, postanowiła nie rezygnować z pracy w prokuraturze, mimo wcześniejszej decyzji. Jak sama przyznała, sytuacja, która skłoniła ją do złożenia rezygnacji, stała się impulsem do jej wycofania. W rozmowie z 'Rzeczpospolitą' podkreśliła, że przeżycia z ostatnich miesięcy utwierdziły ją w przekonaniu o potrzebie zmian w polskim systemie prokuratorskim.
Prokurator Wrzosek opisała, że rozmowa z ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem była długa i szczerą wymianą zdań, która ujawniała nie tylko różnice, ale także wspólne cele. Obie strony dążyły do tego, aby prokuratura stała się instytucją, której obywatele mogą zaufać, oraz aby wprowadzić w niej niezbędne zmiany.
Niechętny klimat w prokuraturze często prowadzi do frustracji wśród pracowników. Wrzosek przyznała, że sytuacja w branży zmieniła się, ale nadal jest zbyt wiele rzeczy do poprawy, w tym brak wystarczającego wsparcia, niekompetentni szefowie oraz trudności finansowe, które hamują rozwój instytucji.
Mimo trudnych warunków w pracy, Ewa Wrzosek zdecydowała, że pozostanie na swoim stanowisku, aby walczyć o pozytywne zmiany. "Mamy w prokuraturze realną szansę na przemiany, aby stała się ona instytucją zaufania publicznego. Zamierzam się angażować, by to osiągnąć" - zaznaczyła.
Dodatkowo, Wrzosek była jedną z osób, które miały być podsłuchiwane przy użyciu systemu Pegasus, o czym informowała na posiedzeniu sejmowej komisji. W marcu Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w jej sprawie, dotyczące domniemanych nieprawidłowości w przygotowywaniu dokumentów państwowych. Ujawniły się wtedy także zarzuty dotyczące działania na granicy prawa, co dodatkowo skomplikowało jej sytuację.
Ewa Wrzosek nie zamierza jednak ustępować i z determinacją podchodzi do wyzwań, które stoją przed nią i całą instytucją. "Chcę robić wszystko, aby te zmiany były możliwe, a prokuratura mogła w końcu zacząć działać na rzecz obywateli" - podsumowała.