Sport

F1: Leclerc Odsłania Kulisy Swojego Nieszczęśliwego Wypadku na Torze w Miami!

2025-05-04

Autor: Andrzej

Leclerc w szoku po groźnej kolizji

Charles Leclerc, kierowca Ferrari, podzielił się zaskakującą relacją na temat swojego wypadku podczas sobotniego sprinterskiego wyścigu F1 w Miami. Mimo że obwinia tylko siebie, cała sytuacja przyprawia go o szok.

Deszczowy chaotyczny weekend

W Miami nie brakowało zamieszania, gdyż intensywne opady deszczu tuż przed wyścigiem stworzyły nieprzewidywalne warunki. Leclerc stracił kontrolę nad swoim bolidem na prostym odcinku toru i uderzył w barierę w miejscu, które zaskoczyło wielu.

Przyczyny katastrofy

Podczas konferencji prasowej Leclerc zdradził, że kluczowym błędem było użycie opon z zielonym paseczkiem. "Doświadczenie pokazało, że te warunki były niezwykle trudne. To frustrujące, ale mogę winić tylko siebie" - przyznał.

Aquaplaning - zaskakujące zjawisko

Leclerc opisał sytuację jako dosłowny brak kontroli. "Czułem się jak pasażer, bo na prostym odcinku nagle straciłem kontrolę przez aquaplaning. Niestety, nie potrafiłem się uratować" - powiedział, ujawniając specyfikę niebezpiecznego manewru.

Zegar tyka w garażu Ferrari

Obecnie zespół Ferrari intensywnie pracuje nad naprawą uszkodzonego bolidu, aby Leclerc mógł wziąć udział w kwalifikacjach. Trwają spekulacje, czy kierowcy nie czekają związane z tym kary. Czas ucieka, a emocje sięgają zenitu!

Czy Leclerc zdoła przetrwać ten trudny moment i wrócić na tor? Będziemy na bieżąco śledzić sytuację!