Kraj

Fala kontrowersji po debacie prezydenckiej! Stanowski wzywa Nawrockiego do wyjaśnień

2025-05-10

Autor: Katarzyna

Czarna chmura nad debatą prezydencką!

W piątkowy wieczór odbyła się emocjonująca debata kandydatów na prezydenta, organizowana przez znane konserwatywne stacje telewizyjne, takie jak TV Republika, wPolsce24 i Trwam. Jednak przebieg wydarzenia okazał się być wyjątkowo burzliwy. W przeciwieństwie do tradycyjnej formy, pytania zadawali nie dziennikarze, lecz eksperci - prezes InPostu Rafał Brzoska, konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski oraz prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Łukasz Jankowski. Uczestnicy mieli również możliwość zadawania pytań z widowni. W debacie nie uczestniczyli Rafał Trzaskowski oraz Magdalena Biejat, a Maciej Maciak nie otrzymał zaproszenia.

Stanowski apeluje: „Czas na poważną konferencję!”

Krzysztof Stanowski postanowił zwrócić uwagę na niepokojące tematy związane z kandydatem Karolem Nawrockim. "Przeszedł pan przez tę debatę suchą stopą" – powiedział Stanowski, podkreślając, że Nawrocki powinien zorganizować poważną, długą konferencję prasową, aby wyjaśnić wątpliwości, które go otaczają. Wyzwał Nawrockiego do odpowiedzenia na zarzuty dotyczące rzekomego wyłudzania mieszkania, sugerując, że Polacy mają prawo znać prawdę.

Historia mieszkania tajemnicą? Nawrocki pod ostrzałem!

Kontrowersje wokół Nawrockiego narastają. Onet ujawnia, że posiada on kawalerkę w Gdańsku, którą otrzymał od Jerzego Ż. w zamian za opiekę i utrzymanie – co budzi sporo pytań. Jerzy Ż. przekazał mu mieszkanie na podstawie umowy dożywocia, jednak później trafił do domu opieki.

Dziennikarze podają, że w 2011 roku Ż. kupił kawalerkę za około 12 tysięcy złotych, a Nawrocki miał ją nabyć za 120 tysięcy złotych w 2017 roku. Również ujawnił, że wraz z żoną Martą postanowili przekazać to mieszkanie na cele charytatywne, co wzbudza mieszane uczucia.

Politycy w obronie Nawrockiego?

Członkowie PiS są przekonani, że sprawa jest zamknięta po ujawnieniu oświadczenia majątkowego, które Najwyższa Izba Kontroli uznała za wystarczające. Politycy sugerują, że aktualne kontrowersje mogą być wynikiem działań służb specjalnych.

W międzyczasie poseł PiS Mariusz Błaszczak już zapowiedział złożenie wniosku o specjalne posiedzenie komisji ds. służb specjalnych, co może oznaczać dalszy ciąg politycznego zamieszania.