FBI ujawnia sekretną aplikację, która zdemaskowała polskiego bossa. "Smok" wpadł w sidła!
2025-02-17
Autor: Anna
Zatrzymanie Michała J. i Eweliny J.
Na początku lutego, dzięki współpracy funkcjonariuszy Wydziału Operacji Pościgowych CBŚP i Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, doszło do zatrzymania Michała J. pseudonim "Smok" oraz Eweliny J. Oboje byli poszukiwani na podstawie europejskich nakazów aresztowania oraz czerwonej noty Interpolu. Michał J. był poszukiwany od 2019 roku, kiedy to uciekł do Hiszpanii, skąd kierował swoją międzynarodową siatką przestępczą. Jego żona, Ewelina, znajdowała się w zasięgu organów ścigania od 2022 roku. Para teraz stanie przed sądem za handel narkotykami, pranie pieniędzy oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej, a ich zatrzymanie zostało przyspieszone dzięki aplikacji opracowanej dla FBI przez byłego przestępcę.
Sekretna aplikacja "Amon"
Według ustaleń "Gazety Wyborczej", aplikacja nosi nazwę "Amon". Była ona wgrywana do telefonów sprzedawanych na czarnym rynku i miała na celu umożliwienie przestępcom "bezpiecznej" komunikacji. Ukryta pod inną, niewinną aplikacją, np. kalkulatorem, otwierała się wyłącznie dla wtajemniczonych, którzy nie zdawali sobie sprawy z jej właściwej roli i rozmawiali zupełnie otwarcie.
Nowoczesne technologie w walce z przestępczością
- Podobne metody mszczone przez FBI pokazują, jak istotne staje się nowoczesne wykorzystanie technologii w walce z przestępczością - twierdzi Mieczysław Sienicki, prokurator z tarnowskiej prokuratury okręgowej. Z informacji, jakie udało się zebrać, wynika, że aplikacja mogła być zainstalowana w około 12 tysiącach telefonów na całym świecie i zapewne trafiła do wielu przestępców, którzy nie zdawali sobie sprawy, że ich "bezpieczny" komunikator był monitorowany przez FBI. To właśnie dzięki Amonowi, amerykańskie służby mogły przejąć ich rozmowy i przekazać niezbędne dane polskim organom ścigania.
Kolejne zatrzymania i legalność dowodów
- Dzięki temu zatrzymano już wiele osób i powstało kilka aktów oskarżenia. Nasze działania ciągle trwają, ponieważ szajka "Smoka" mogła mieć znacznie więcej członków - dodaje Sienicki. Obrońcy oskarżonych argumentowali, że dowody z aplikacji "Amon" nie są legalne, ale sprawy te rozstrzygnie Sąd Apelacyjny w Krakowie.
Przyszłość ścigania przestępców
To jednak nie pierwszy przypadek, gdy nowoczesne technologie przyczyniają się do rozwoju ścigania przestępców. Ciekawe, jakie jeszcze tajemnice skrywa świat przestępczy i jakie metody będą wdrażane przez organa ścigania w przyszłości. Przyglądaj się, bo to dopiero początek!