Kraj

Fragment życia Konrada przygnębiający: Co odkryto na plebanii w Drobinie?

2024-10-29

Autor: Magdalena

W sobotę, 7 września 2023 roku, na plebanii w Drobinie policja i prokuratura odnalazły ciało 30-letniego Konrada. Po jego śmierci na miejsce przybył również biskup płocki, który zdecydował o zawieszeniu wikariusza Grzegorza S., który miał z Konradem kontakt. Z informacji przekazanych przez media wynika, że wikariusz wystąpił o przeprosiny i odszkodowanie od władz kościelnych, jednak nie postawiono mu dotychczas żadnych zarzutów.

Rodzina Konrada, w tym jego siostra Jolanta oraz szwagier, wyrazili swoje oburzenie brakiem współpracy ze strony prokuratury oraz władz kościelnych. Mówią, że jedynie pragną prawdy o śmierci bliskiego im człowieka. Jak opisują sytuację, Konrad na co dzień mieszkał i pracował w Kutnie, a 7 września miał odwiedzić rodzinę w oddalonym o 20 minut drogi Drobinie. Zaniepokojeni brakiem kontaktu z nim, rodzice i najbliżsi rozpoczęli gorączkowe poszukiwania, sprawdzając szpitale i dzwoniąc do znajomych.

Rodzina z niepokojem dowiedziała się o śmierci Konrada 18 godzin po jego zgonie, kiedy to natknęli się na radiowóz przekazujący informacje o zdarzeniu. Dodatkowo, z relacji wynika, że podczas ceremonii zaślubin prowadzonej przez wikariusza w tym samym dniu, jego zachowanie wzbudzało wątpliwości, co potwierdzają rodzina i świadkowie.

Po kilku dniach rodzina zauważyła, że część rzeczy zmarłego, w tym telefon i kosmetyczka, znalazła się w posiadaniu wikariusza. Co więcej, telefon został „zresetowany do ustawień fabrycznych” i owinięty taśmą. To wywołało dodatkowe kontrowersje i pytania o to, czy śledztwo prowadzone przez organy ścigania było wystarczająco rzetelne.

Konrad był osobą głęboko wierzącą i od dziecka związana z Kościołem, co sprawia, że tragedia rodziny jest jeszcze bardziej bolesna. Kuria Płocka oraz prokuratura obecnie odmawiają komentarzy dotyczących sprawy, co tylko potęguje frustrację rodziny, która oczekuje nie tylko wyjaśnień, ale również sprawiedliwości.