Francis Fukuyama ostrzega przed "wielkim błędem". Przekonuje, że wciąż możemy temu zapobiec
2025-05-17
Autor: Michał
Francis Fukuyama, uznawany za jednego z najważniejszych współczesnych myślicieli politycznych, wziął udział w wydarzeniu IMPACT`25, które odbyło się w Poznaniu. Jego analizy dotyczące kondycji demokracji na świecie wzbudziły spore zainteresowanie.
Czy demokracja zbliża się do końca?
W rozmowie z Bartoszem Węglarczykiem Fukuyama stanowczo zaprzecza tezie, iż mamy do czynienia z końcem demokracji. Wskazuje, że większość krajów Europy, z wyjątkiem kilku wyjątków, wciąż opiera się na mocnych fundamentach demokratycznych. Nawet Stany Zjednoczone, mimo napięć politycznych, nie utraciły swojej demokratycznej struktury.
Demokracje różnią się w zależności od regionu
Fukuyama zauważa, że różne modele demokracji istnieją na całym świecie, odmienne w swojej organizacji i zasadach. Wymienia, że USA dysponują bardziej rozbudowanymi mechanizmami kontroli w porównaniu do wielu krajów europejskich. Zauważa jednak, że te mechanizmy nie są wolne od słabości, zwłaszcza w kontekście wpływu polityków, takich jak Donald Trump, który próbował osłabić niezależne instytucje.
Ludzie bronią demokracji, nie instytucje
Fukuyama podkreśla, że to nie same instytucje bronią demokracji, ale ludzie. Gdy politycy ignorują zasady, instytucje stają się nieefektywne. To determinacja obywateli jest kluczowa dla przetrwania demokratycznych wartości.
Autorytaryzm a wolność słowa
Wartością wyróżniającą demokrację jest zaangażowanie społeczeństwa, a nie monopolizacja władzy przez jednostkę. Fukuyama zwraca uwagę na rolę technologii i mediów, które mogą stać się narzędziami zarówno w walce o prawdę, jak i w propagandzie.
Nadchodzące zagrożenia i nowa era technologii
Fukuyama nie unika pesymistycznych przewidywań, wskazując na wzrastające napięcia międzynarodowe i potencjalne konfliktu. Jednak przekonuje, że wciąż istnieją możliwości zapobieżenia najgorszym scenariuszom. Podkreśla znaczenie przywództwa i nowatorskich rozwiązań technologicznych, które mogą indukować pozytywne zmiany władzy w demokratycznym świecie.
Przyszłość demokracji i rola technologii
Fukuyama wskazuje, że sztuczna inteligencja może w przyszłości odegrać kluczową rolę w rozwoju demokracji, nie przewidując jednak jednoznacznych kierunków. Technologie, jeśli dobrze wykorzystane, mogą wspierać demokrację i zyskać nowe znaczenie w kontekście walki o prawdę i wolność.
Wspólne wysiłki dla przyszłości
Kończąc, Fukuyama podkreśla, że chociaż nie zarysowują się wyraźni liderzy na horyzoncie, to nadzieja na lepszą przyszłość leży w solidarności i determinacji obywateli w obronie wartości demokratycznych. Jego przesłanie jest jasne: wciąż możemy zmienić bieg wydarzeń.