Francis Ngannou nokautuje rywala w wielkim stylu! Szokujące powroty w MMA
2024-10-20
Autor: Michał
Francis Ngannou znów pokazał, na co go stać, udowadniając, że jego siła ciosu jest nie do zatrzymania. Po dwóch epizodach bokserskich, znany zawodnik MMA postanowił wrócić do swojej pierwotnej dyscypliny i zdobyć kolejny cenny skalp na gali organizacji PFL w Rijadzie. W walce wieczoru nie pozostawił złudzeń, szybko znokautowując Renana Ferreirę.
Na głowę Brazylijczyka spadło kilka potężnych ciosów, które zabrały mu przytomność. Niestety, arbiter walki zareagował zdecydowanie za późno, pozwalając Ngannou zadać jeszcze kilka ciosów, zanim przerwano bój. "Predator" znany jest z ekspolozywności i umiejętności kończenia pojedynków w pierwszej rundzie, co w przeszłości pozwoliło mu zdobyć pas wagi ciężkiej UFC, a także raz go obronić.
Jego przygoda z boksem zaczęła się zaskakująco, kiedy to w starciu z Tysonem Furym zdołał posłać go na deski. Choć ostatecznie przegrał przez niejednogłośną decyzję sędziów, zyskał szacunek wielu ekspertów i fanów. Po zaciętej walce z Anthonym Joshuą, w której poległ w drugiej rundzie, Ngannou postanowił spróbować swoich sił ponownie w MMA.
Debiut w PFL był niezwykle udany. W pierwszej rundzie co prawda zaliczył chwilowe trudności, wchodząc w duszenie trójkątne, ale szybko się uwolnił i przejął kontrolę nad walką. Zdominował Ferreirę na ziemi, zadając mu coraz mocniejsze ciosy, które ostatecznie zakończyły się nokautem.
Dzięki temu triumfowi, Ngannou osiągnął swoje siódme kolejne zwycięstwo w MMA, co czyni go jednym z najgroźniejszych zawodników w wadze ciężkiej. Ostatni raz smak porażki w tej dyscyplinie czuł w 2018 roku, kiedy to uległ Derrickowi Lewisowi.
Francis Ngannou udowodnił, że jego powrót do MMA był świetną decyzją. Czy uda mu się zdobyć kolejne trofea i wrócić na szczyt, gdzie niegdyś dominował? Fani z niecierpliwością czekają na jego kolejne występy!