Nauka

Frytkownica powietrzna nowym symbolem klasy średniej. Tomek: w końcu czuję się na miejscu

2025-03-06

Autor: Agnieszka

Zakup frytkownicy powietrznej miał zapewnić oszczędności, ponieważ Tomek mógłby przygotowywać posiłki w zaledwie 15 minut, rezygnując z zamawiania jedzenia. Okazało się jednak, że mimo szybkości pieczenia, wcześniejsze przygotowanie warzyw czy mięs wymaga czasu i planowania zakupów. Tomek zauważył, że po całym dniu pracy często kończył na zamawianiu kebaba lub tajskiego jedzenia. Jego historia jest jednym z wielu przypadków, gdzie eksperymenty z nowoczesnym gotowaniem nie zawsze przynoszą zamierzone efekty.

Czucie przynależności do grupy

Frytkownica nie była jedynym gadżetem, który Tomek postanowił wypróbować. Jego znajome z pracy zaczęły kupować ubrania z drugiej ręki w popularnych aplikacjach, co miało nie tylko przynieść oszczędności, ale także działać na rzecz ochrony planety poprzez ograniczenie produkcji nowych ubrań. Choć początkowo podziwiał ich nowy styl, szybko zdał sobie sprawę, że dla niego ma to więcej wspólnego z chęcią przynależności niż z rzeczywistą dbałością o środowisko.

— Te wszystkie slogany o oszczędzaniu i dbaniu o planetę brzmią pięknie, ale jak mam to realizować, skoro nie potrafię ogarnąć swojego życia? — zastanawia się Tomek, dodając, że choć widzi absurd w swoim zachowaniu, to jednak nie wyobraża sobie bez tych rzeczy.

Zatracenie autentyczności dla statusu

Dorota Peretiatkowicz, socjolożka, zauważa, że współczesna klasa średnia staje się klasą aspiracyjną, w której manifestowanie statusu odgrywa kluczową rolę. Nowoczesne osoby zaczynają postrzegać wydawane pieniądze jako wyznacznik statusu, preferując sprytne oszczędzanie i inwestowanie w doświadczenia, a nie przedmioty materialne.

— Frytkownica powietrzna stała się symbolem nowego sposobu myślenia o gotowaniu i zdrowym stylu życia — mówi Peretiatkowicz. Jej sukces wzrósł dzięki mediom społecznościowym, których użytkownicy chętnie dzielą się przepisami i doświadczeniami związanymi z tym urządzeniem. To, co kiedyś było dostępne dla nielicznych, nagle stało się koniecznością dla każdego, kto chce uchodzić za członka klasy średniej.

Dodatkowe umiejętności i trendy

Coraz większą wagę przywiązuje się także do umiejętności manualnych. Odnowa starych mebli, szycie ubrań czy gotowanie stają się nie tylko hobby, ale i sposobem na zbudowanie statusu. Michalina, 29-letnia przedstawicielka tej klasy, podczas swojego uczestnictwa w różnych warsztatach stara się wykazać kreatywność, filmując swoje osiągnięcia, by pokazać, że życie to nie tylko rutyna.

Jednak dla niektórych, takich jak Tomek, posiadanie frytkownicy czy chodzenie na siłownię stało się rytuałem, który miał pomóc stworzyć wyidealizowany wizerunek siebie. Choć sam proces może przynieść chwilowy przypływ endorfin, to wciąż budzi poczucie winy za chwilowe lenistwo.

W erze marketingu i mediów społecznościowych