Sport

Gigantyczne emocje w I lidze! Zobacz, co powiedział Łukasz Zwoliński przed hitem z Ruchem Chorzów!

2025-02-19

Autor: Katarzyna

Zbliżający się mecz Ruchu Chorzów z Wisłą Kraków zapowiada się na prawdziwą piłkarską ucztę! Na Stadionie Śląskim może pojawić się nawet 50 tysięcy kibiców, co czyni ten mecz jednym z najbardziej oczekiwanych w sezonie. O nadchodzących zmaganiach rozmawialiśmy z Łukaszem Zwolińskim, napastnikiem „Białej Gwiazdy”, który nie ukrywał swojego entuzjazmu.

- Ten mecz na pewno nie skończy się remisem 0:0 - mówi "Zwolak". To bardzo ważne spotkanie, które może przejść do historii obu drużyn i całej ligi. Na pewno chcemy dać z siebie wszystko, aby uszczęśliwić naszych kibiców.

Rozmawiając o ostatniej porażce z Zniczem Pruszków, Zwoliński zauważył, że mimo niekorzystnego wyniku nie można powiedzieć, że Wisła zasłużyła na przegraną. - Statystyki mogą być przygnębiające, ale mecz może wyglądać inaczej. Liczy się skuteczność, a w takim spotkaniu musimy być bardziej konkretnymi i wykorzystywać nasze szanse - stwierdził napastnik.

Ciekawostką jest, że Zwoliński do tej pory nie miał okazji zagrać przy tak dużej publiczności. Po raz ostatni uczestniczył w finale Pucharu Polski, który odbył się w czasie pandemii, więc teraz z niecierpliwością oczekuje na zebranie tak licznej grupy kibiców na trybunach.

- Takie mecze to piłkarskie święto, a dla zawodników to szansa na zapisanie się w historii klubu. Przychodzą kibice, którzy wspierają nas i chcą zobaczyć emocjonującą grę - dodał.

Mecz z Ruchem Chorzów to nie tylko starcie drużyn ligowych, ale także emocjonujące widowisko, które z pewnością przyciągnie uwagę wielu fanów futbolu w Polsce. Zwoliński nie ukrywa, że takie przeciwności tylko motywują go do lepszego występu na boisku.

- W takich momentach nie czujesz presji, a wręcz przeciwnie, przyjadą setki kibiców, dla których chcemy zagrać jak najlepiej. Wiem, jak cierpliwe są to oczekiwania kibiców, dlatego nie możemy tego zawieść - podkreślił.

Dodatkowo, analiza ostatnich meczów Ruchu wskazuje na ich mocną defensywę, ale również chęć do ofensywnego ataku. - To będzie intensywne starcie, a my musimy być przygotowani na agresywną grę przeciwnika - stwierdził Zwoliński, dodając że jego drużyna ma przygotowaną strategię, aby minimalizować ryzyko przy stałych fragmentach gry.

Przed sobotnim spotkaniem wiele emocji towarzyszy zarówno piłkarzom, jak i fanom obu drużyn. Oba zespoły wprawdzie zaczęły rundę z pewnymi trudnościami, ale to właśnie na takim etapie sezonu najwięcej można zyskać, a Wisła ma na celu powrót do Ekstraklasy. - Nikt nie chce myśleć o barażach. Każdy mecz powinien być traktowany jak finał i musimy za wszelką cenę dążyć do zwycięstw - podsumował napastnik.