Kraj

"Głębsze źródła problemu!" Pełczyńska-Nałęcz odpowiada Hołowni

2025-07-29

Autor: Katarzyna

Niepokój w polskiej demokracji

W obliczu wzrastających napięć politycznych Szymon Hołownia nazwał sytuację w kraju "zamachem stanu", co wywołało szeroką dyskusję. W odpowiedzi, Pełczyńska-Nałęcz wskazała w rozmowie z Robertem Mazurkiem, że należy sięgnąć głębiej i zauważyć źródła istniejących problemów.

– Zdecydowanie musimy przyjrzeć się mechanizmom, które doprowadziły do obecnej sytuacji – podkreśliła, odnosząc się do dewastującego wpływu nieuzasadnionych oskarżeń na zaufanie obywateli do instytucji państwowych oraz procesu wyborczego. Według niej, przez kilka tygodni systematycznie wprowadzano opinię publiczną w błąd.

Manipulacja i dezinformacja

Pełczyńska-Nałęcz zwróciła uwagę, że po wyborach prezydenckich, mimo braku poważnych naruszeń stwierdzonych przez prokuraturę, sprzedaż wątpliwości co do ich legalności była powszechna. – Zbudowano atmosferę nieufności, tylko dlatego, że wyniki wyborów nie były zgodne z oczekiwaniami niektórych polityków – dodała.

Oczekiwania wobec Marszałka

W związku z ostatnimi wydarzeniami Prokuratura Okręgowa w Warszawie planuje przesłuchanie marszałka Sejmu w charakterze świadka. Nie wiadomo jednak, czy Hołownia ujawni tożsamość osób, które go naciskały. Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że to marszałek powinien samodzielnie podjąć decyzję w tej sprawie.

Konstytucyjne pułapki?

Wiceprzewodnicząca Polski 2050 zauważyła również, że chociaż nie była bezpośrednio zaangażowana w rozmowy Hołowni, dostrzegała publiczne wezwania do wstrzymania procedury zaprzysiężenia, które uznała za nawoływanie do działań sprzecznych z konstytucją.

– Używane populistyczne hasła mogły grozić destabilizacją nastrojów społecznych. Takie działania są nieodpowiedzialne i nie mogą się powtórzyć – przestrzegła w rozmowie na antenie RMF FM.

Kondycja demokracji w Polsce

Wszystkie te wydarzenia stawiają przed Polską poważne pytania o stan instytucji państwowych, granice odpowiedzialności politycznej oraz o konieczność obrony demokratycznych procesów przed interesami partykularnymi. Sytuacja ta wymaga nie tylko ścisłej analizy, ale także zdecydowanego działania ze strony rządzących.