Finanse

Godzina "W": Celebracja z kontrowersjami – Dyrektor Muzeum wyraża obawy

2025-08-01

Autor: Agnieszka

Godzina „W” w Warszawie w nowym świetle

Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, pełni swoją funkcję od 21 lat i widzi przemiany, jakie zaszły w obchodzi rocznicy powstania. Zauważa, że te wydarzenia przekształciły się w "masowe demonstracje polityczne", przybierając różnorodne formy, które odzwierciedlają zróżnicowane podejście Polaków do historii.

Emocje i kontrowersje wokół obchodów

W rozmowie podkreślił: "Każdy może znaleźć sposób upamiętnienia, który mu odpowiada. Niektórzy preferują Marsz Milczenia, inni wybierają miejsca pełne energii, jak Rondo Dmowskiego z jego widowiskowymi racami". Jego słowa wskazują na wagę wyboru formy uczestnictwa w tych solemnnych chwilach.

Przerażające aspekty i barwność obchodów

Ołdakowski nie ukrywa swojego zdania na temat użycia rac podczas rocznicy, które jego zdaniem kojarzą się z "stadionowym" stylem wyrazu. "Dla niektórych mogą być przerażające, zwłaszcza w kontekście skali, ale doceniam w tym wszystkim, że Rondo Dmowskiego jest miejscem, które przyciąga również turystów".

Krytyka i potrzeba refleksji

Poruszony temat sensu powstania wciąż budzi kontrowersje wśród Polaków. Ołdakowski deklaruje: "Mam nadzieję, że Powstanie Warszawskie było ostatnim z polskich powstań, a rządzący zrobią wszystko, by uniknąć kolejnych". To stwierdzenie pokazuje jego troskę o przyszłość i pokój.

Walka o zrozumienie spuścizny

Dyrektor muzeum zaznaczył, że dyskusje na temat sensu powstania są częścią spuścizny, a ich kontynuacja świadczy o żywej pamięci o tamtych wydarzeniach. "Sami powstańcy często podkreślają, że wątpliwości co do czasu wybuchu są zrozumiałe, ale walka o wolność wciąż jest aktualna".

Refleksje na temat historii

Cytując Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Ołdakowski zauważył, że powstanie było "nieuniknione" w obliczu pięcioletniej okupacji, co podkreśla, jak ważne jest zrozumienie kontekstu historycznego.

Uroczystości związane z Godziną „W” nie tylko w Warszawie, ale i w całym kraju, potwierdzają, że pamięć o Powstańcach wciąż jest żywa. Polacy oddali hołd tłumnie, wykazując, że historia jest dla nas wszystkich ważna.