Kraj

Gorączka Zachodniego Nilu: Pierwszy przypadek w Polsce i poważne ostrzeżenia od szefa GIS

2024-10-24

Autor: Tomasz

W Polsce odnotowano pierwszy przypadek zakażenia wirusem gorączki Zachodniego Nilu. Paweł Grzesiowski, szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS), podkreślił, że Polska jest kolejnym krajem, w którym pojawił się wirus typowy dla regionów tropikalnych, co jest wynikiem zmian klimatycznych.

Co ciekawe, choć wcześniej występowały przypadki zachorowań, dotyczyły one głównie osób wracających z zagranicy. W przypadku obecnie zarażonej osoby brak informacji o podróżach za granicę sugeruje, że zakażenie mogło nastąpić lokalnie. Grzesiowski przypomniał, że wirus został wykryty wcześniej u martwych ptaków w Polsce, co wskazuje na jego obecność w środowisku.

W Europie Zachodniej, w takich krajach jak Francja i Hiszpania, potwierdzono już kilkanaście przypadków gorączki Zachodniego Nilu. To zdarzenia, które zaczynają być coraz bardziej powszechne, a nie odosobnione.

Zakażenie wirusem następuje głównie przez ugryzienia komarów. Wirus przenoszony przez komary, które wcześniej ukąsiły zarażone ptaki, staje się zagrożeniem również dla ludzi. To alarmująca wiadomość, gdyż dotychczas sądziliśmy, że komary w Polsce są bezpieczne, oferując jedynie swędzące ukąszenia.

Warto zaznaczyć, że objawy zakażenia mogą być podobne do udaru mózgu. Wiele osób nie wykazuje żadnych symptomów, co jest analogiczne do sytuacji z COVID-19. Najczęściej diagnozowani pacjenci zgłaszają osłabienie mowy, zaburzenia świadomości, a czasem utratę przytomności czy problemy z widzeniem i słuchem. Często są przez lekarzy niesłusznie kwalifikowani jako pacjenci udarowi, co może opóźnić odpowiednią diagnostykę.

Grzesiowski zwrócił uwagę na to, że wirus nie przenosi się bezpośrednio z człowieka na człowieka, lecz jedynie przez transfuzje krwi. Nie ma więc powodów do paniki, ale istotna jest zwiększona czujność i rozbudowa diagnostyki wirusa w Polsce. Władze planują wprowadzenie rutynowych badań krwi w kierunku gorączki Zachodniego Nilu.

W związku z rosnącym zagrożeniem, szef GIS zaapelował o środki ochrony przed komarami, wskazując na konieczność oprysków i instalacji urządzeń odstraszających te owady. Przypomniał, że odpowiednie przygotowania są kluczowe nie tylko dla bezpieczeństwa osób podróżujących w rejony tropikalne, ale i dla mieszkańców Polski, szczególnie w sezonie letnim.