Gordon Fleet nie żyje. Współtworzył kultowe The Easybeats
2025-02-21
Autor: Marek
Australijskie i brytyjskie media obiegła smutna wiadomość o śmierci Gordona Fleeta, który zmarł we wtorek, 18 lutego, w swoim domu w Perth. Artysta miał 84 lata i pozostawił po sobie żonę oraz syna. Był przedostatnim żyjącym członkiem legendarnej grupy The Easybeats.
Gordon Fleet, znany również jako "Snowy", zaczynał swoją karierę w Liverpoolu, gdzie często dzielił scenę z The Beatles. W 1964 roku, po przeprowadzce do Australii, dołączył do zespołu The Easybeats, który szybko zdobył popularność. W skład formacji weszli również: wokalista Stevie Wright oraz gitarzyści George Young i Harry Vanda, a także basista Dick Diamonde.
Choć Fleet opuścił zespół w 1967 roku, to jednak zdołał z nim przeżyć wiele sukcesów. Do najbardziej znanych utworów, które podbijały nie tylko australijskie, ale i międzynarodowe listy przebojów, należały "Friday on My Mind", "She's So Fine", "Sorry" oraz "Wedding Ring". Zespół The Easybeats był fenomenem w świecie muzyki rockowej, a ich twórczość wpłynęła na wielu artystów.
Niestety, po odejściu Fleeta zespół rozpadł się, jednak w 1986 roku fani doczekali się jednorazowego powrotu muzyków na trasę koncertową, która była prawdziwym świętem wspomnień dla miłośników tej grupy.
W 2005 roku The Easybeats zostały wprowadzone do Galerii Sław ARIA, co jest dowodem na ich nieoceniony wkład w rozwój muzyki. Zespół rozpadł się w trudnych okolicznościach, a jego członkowie odchodzili w ostatnich latach. Stevie Wright zmarł w grudniu 2015 roku, George Young odszedł w październiku 2017 roku, natomiast Dick Diamonde zmarł w wrześniu 2024 roku. Obecnie ostatnim żyjącym członkiem The Easybeats jest 79-letni Harry Vanda.
Śmierć Gordona Fleeta to nie tylko strata dla jego rodziny, ale również dla wszystkich fanów rocka, którzy pamiętają o wpływie, jaki jego muzyka miała na kulturę i scenę muzyczną. Współczesny świat muzyki rockowej zawdzięcza wiele artystom takim jak Fleet i jego koledzy z The Easybeats, którzy na zawsze wpisali się w historię muzyki.
Adrianna Rymaszewska / sgo / polsatnews.pl