Gorzkie wyznania Borysewicza o zmarłej byłej żonie Danucie. "Poczułem się winny"
2024-09-13
Autor: Magdalena
Danuta Borysewicz oraz jej córka zostały uznane za winne nakłaniania kobiet do prostytucji podczas głośnego procesu w 2013 roku. Sąd wymierzył im karę pozbawienia wolności w zawieszeniu, Danuta otrzymała wyrok na rok i sześć miesięcy. Oprócz tego musiała zapłacić grzywnę w wysokości 50 stawek dziennych po 20 złotych.
Historia ich przeszłości zainspirowała Piotra Krysiaka do napisania książki "Dziewczyny z Dubaju", która stała się przyczyną powstania filmu wyreżyserowanego przez Marię Sadowską w 2021 roku. Danuta Borysewicz zmarła niedawno, a jej pogrzeb odbył się w wiosce Nadolice Małe pod Wrocławiem.
Jan Borysewicz, były mąż Danuty, nie utrzymywał z nią kontaktów i nie był obecny na jej pogrzebie. W jednym z wywiadów przyznał, że ich znajomość zaczęła się w bardzo trudnym momencie. "Byłem za młody. To wszystko działo się tak nagle, że poczułem się winny. Kiedy zaszła w ciążę, powiedziałem jej, że jest za wcześnie, ale ona odpowiedziała: 'To w takim razie sama urodzę'" — wspomina.
Ich relacja nie była łatwa, a Jan przyznał, że po rozpoczęciu kariery w Lady Pank oddalił się od ojcostwa i nie był gotowy na taką odpowiedzialność. "Cieszyłem się narodzinami mojej córki, ale gdy zaczęła rosnąć, szybko zniknąłem z jej życia. Teraz rzadko się kontaktujemy" — tłumaczy Borysewicz.
Co więcej, Jan Borysewicz dzieli się również trudnościami w relacji z córką Joanną, która w swoim życiu przeszła przez kontrowersje. "Próbowałem być dobrym ojcem, ale dorosłe dzieci często potrafią wykorzystywać naszą winę. Nie mogę być jej zakładnikiem przez całe życie" — dodaje.
Jan Borysewicz, legendarny muzyk, który wkrótce obchodzi 70. urodziny, przechodzi trudny okres po stracie bliskiej osoby. Zmiany w jego życiu i refleksje nad relacjami rodzinnymi mogą być przestrogą dla innych, którzy zmagają się z podobnymi wyzwaniami. Jakie są Twoje przemyślenia na ten temat? Zostaw komentarz!