"Gościnne Wydarzenia". Bielan chwali Hołownię: "Zachował się jak prawdziwy demokrata"
2025-07-18
Autor: Magdalena
Skandaliczne sugestie Tuska: Bielan nie ma wątpliwości
W programie "Gościnne Wydarzenia" Marcin Fijołek poruszył kontrowersyjny list ministra sprawiedliwości Adama Bodnara do marszałka Sejmu Szymona Hołowni w sprawie protestów wyborczych. Adam Bielan odniósł się do informacji, które sugerują, że Tusk naciskał na Hołownię, by ten zrezygnował ze zwołania Zgromadzenia Narodowego.
Bielan oskarżył Tuska o chęć przeprowadzenia "zamachu stanu", podkreślając, że to mogłoby stanowić poważne przestępstwo. "Dziękuję marszałkowi Hołowni, że zachował się jak demokrata i nie uległ tym sugestiom. Jeśli to prawda, Tusk musi odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu za swoje działania" - powiedział.
Bodnar działa pod presją? Bielan analizuje sytuację
Bielan zwrócił uwagę, że Bodnar, jako minister, działa pod ogromną presją, by atakować politycznych przeciwników Tuska. "To publiczny gest wobec sekty Silni Razem, której liderem jest Roman Giertych. Bodnar wie, że sprawy są zamknięte, a jeśli przeszedłby od słów do czynów, mógłby odpowiedzieć karnie" - dodał.
Desperacja Tuska przed zaprzysiężeniem Nawrockiego
Wobec zbliżającego się zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta, Bielan stwierdził, że "Tusk jest zdesperowany" i mógłby złamać kolejne demokratyczne standardy w Polsce. Zauważył również, że Prawo i Sprawiedliwość dwukrotnie, w 2007 i 2023 roku, pokojowo przekazało władzę, w przeciwieństwie do Tuska, który nie chce zaakceptować wyniku wyborów.
Nieprawidłowości w wyborach prezydenckich: czy dojdzie do przeliczenia głosów?
Wybory prezydenckie, które miały miejsce 18 maja, przebiegły z doniesieniami o nieprawidłowościach. Prokuratura wszczęła śledztwa w związku z ponad 54 tysiącami protestów wyborczych, a wyniki niektórych komisji były kwestionowane.
Bodnar, pytany o możliwość przesunięcia zaprzysiężenia Nawrockiego, odpowiedział, że przeliczenie głosów w 250 komisjach zakończy się w najbliższym tygodniu. Zaznaczył jednak, że dotyczy to tylko tych miejsc, w których wystąpiły poważne anomalie.