Kraj

Groza na S7: Ciało 36-latka przejechane przez kilka aut!

2025-10-27

Autor: Jan

Makabryczne odkrycie na S7

W piątek, 24 października, tuż przed świtem, kierowcy podróżujący starą trasą S7 w Tarczynie natknęli się na przerażający widok. O godzinie 5 rano zgłosili na policję, że na jezdni leży ciało mężczyzny. Jeden z kierowców początkowo myślał, że to tylko worek, ale zbliżając się, zdał sobie sprawę z przerażającej rzeczywistości. Zatrzymał się w ostatnim momencie, ale niestety nie był jedynym, który najechał na ofiarę.

Kim był tragicznie zmarły?

Zmarłym okazał się 36-letni mieszkaniec okolicy. Prokuratura Rejonowa w Grójcu prowadzi teraz dochodzenie w sprawie tragicznych okoliczności jego śmierci. Prokurator Krzysztof Sobechowicz stwierdził, że sprawa jest pełna niejasności. Wciąż nie wiadomo, czy mężczyzna został potrącony, idąc jezdnią, czy znalazł się tam już po wypadku.

Co mogło się wydarzyć?

Śledczy podkreślają, że ze wstępnych oględzin wynika, że mężczyzna miał znikome szanse na przeżycie po tak tragicznym incydencie. Ciało było częściowo rozczłonkowane, a śmierć nastąpiła na miejscu. Prokurator dodał, że przypadki, w których pieszy upada na jezdnię, a następnie zostaje potrącony, również zdarzają się.

Alkohol czy choroba?

Ciało ofiary zostało zabezpieczone do sekcji, która ma dostarczyć niezbędnych odpowiedzi. W kieszeni spodni mężczyzny znaleziono rozbitą butelkę po alkoholu, co rodzi podejrzenia, że mógł być pod wpływem alkoholu lub substancji odurzających. Prokurator zaznaczył, że na razie to tylko spekulacje, a kluczowe będą wyniki sekcji zwłok i dodatkowych badań.

Kto poniesie winę?

Ta makabryczna tragedia budzi wiele pytań. Jak to możliwe, że mężczyzna znalazł się na jezdni? Czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy może alkohol odegrał swoją rolę? Śledczy mają przed sobą wiele pracy, aby odkryć prawdę o tym wstrząsającym incydencie, który wstrząsnął lokalną społecznością.