Grozi mu Trybunał Stanu. Przekonywał za granicą, że jest prześladowany
2024-10-28
Autor: Katarzyna
W dniach 23-25 października odbyła się konferencja EPRA na Cyprze, podczas której Maciej Świrski, przedstawiciel polskiego rynku audiowizualnego, oskarżył polskie władze o represje wobec swojej osoby. Podczas swojego wystąpienia wśród europejskich regulatorów rynku audiowizualnego, Świrski zwrócił uwagę, że jego działania na rzecz utrzymania niezależności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) spotkały się z negatywnymi reakcjami ze strony rządu.
„W odpowiedzi na moje stanowisko podjęto kroki zmierzające do postawienia mnie przed Trybunałem Stanu. Wniosek o wszczęcie postępowania przeciwko mnie jest obecnie rozpatrywany przez komisję parlamentarną” – cytuje go magazyn "Press".
Świrski wyraził również obawy dotyczące ewentualnego procesu, podkreślając brak pewności co do bezstronności, z jaką będą rozpatrywane jego argumenty. Zapewnił, że nie czuje się winny, podkreślając, iż zarzuty przeciwko niemu są całkowicie bezpodstawne.
„Zarzuty wobec mnie mają na celu zastraszenie oraz osłabienie niezależności KRRiT. To kolejny przykład próby przejęcia kontroli nad niezależnymi instytucjami przez rządzących, co zagraża fundamentom naszej demokracji. Niech żyje wolność słowa!” – dodał.
Warto przypomnieć, że Świrski był w przeszłości krytykowany za działania nakierowane na nałożenie wysokich kar na niezależne media, szczególnie w czasie, gdy rządy sprawowało Prawo i Sprawiedliwość. Krytyka dotyczy także braku reakcji na upolitycznienie mediów publicznych, które miały być przekształcone w instrument agresywnej propagandy.
Sytuacja ta wywołuje duże napięcia w polskim społeczeństwie i rodzi pytania o przyszłość niezależnych mediów w Polsce. Czy walka o wolność słowa w naszym kraju staje się coraz trudniejsza? Przyglądamy się temu z bliska!