Sport

Hansi Flick przyznał się do błędu w sprawie Wojciecha Szczęsnego. Wypływają kulisy

2025-02-12

Autor: Marek

Wojciech Szczęsny, znany polski bramkarz, zadebiutował w Lidze Mistrzów w barwach Barcelony 21 stycznia, jednak decyzje trenera Hansi Flicka wywołały kontrowersje. Oryginalnie w planach miał pojawić się Inaki Pena, ale na kilka godzin przed meczem niemiecki trener zmienił zdanie, informując o tym Szczęsnego.

Jak wskazuje katalońska gazeta "Mundo Deportivo", decyzja Flicka była zaskoczeniem nie tylko dla Peni, który dowiedział się o niej z mediów, lecz także dla samego zespołu. "Decyzja zapadła tego samego dnia i została zakomunikowana polskiemu bramkarzowi. Inaki Pena dowiedział się o tym z prasy, co wywołało sytuację pełną niezrozumienia w drużynie" – informują dziennikarze.

Zamieszanie to miało miejsce tuż przed istotnym meczem z Benficą. Wspomniane źródła donoszą, że Flick w późniejszych rozmowach przyznał, iż decyzja o zmianie bramkarza może nie była najlepszym posunięciem. Nie można zapominać, że mimo niekorzystnego wyniku (cztery stracone gole), Szczęsny nie tylko zdołał zadebiutować, ale także utrzymał się w składzie, występując później w kolejnych pięciu meczach Barcelony. Niektórzy eksperci uważają, że ten debiut, pomimo trudności, może być kluczowym momentem w karierze polskiego bramkarza.

W kontekście kontrowersji, warto zauważyć, że na poziomie międzynarodowym zawodnicy często muszą radzić sobie z nieprzewidywalnymi zmianami, które mogą wpłynąć na ich grę. W związku z tą sytuacją, Szczęsny pokazuje, że jest nie tylko utalentowanym bramkarzem, ale także zawodnikiem zdolnym do przystosowania się w trudnych okolicznościach. Trudno przewidzieć, jaką przyszłość przyniesie mu gra w Europie, ale jedno jest pewne – to nie koniec jego przygód w Lidze Mistrzów!