Rozrywka

Helena Englert ujawnia szczegóły afery nepotyzmu. "To po prostu nieprzyzwoite!"

2025-02-14

Autor: Agnieszka

Jan Englert kończy kadencję w Teatrze Narodowym

Jan Englert, znany reżyser, zakończył swoją kadencję jako dyrektor artystyczny Teatru Narodowego w Warszawie, wystawiając na koniec "Hamleta" Williama Szekspira. Projekt wzbudził kontrowersje, gdyż zaangażował do niego jego żonę Beatę Ścibakównę i córkę Helenę, co wywołało falę oburzenia wśród publiczności. W komentarzach na profilu Teatru na Facebooku pojawiły się głosy, że taki zabieg to skrajny nepotyzm, który jest nieakceptowalny w instytucji kultury. Wiele osób było zdziwionych, że osobiste więzy miały wpływ na obsadę ról.

Reakcja Heleny Englert na zarzuty nepotyzmu

Helena Englert, występując w talk-show "Mellina" prowadzonym przez Marcina Mellera, odniosła się do zarzutów nepotyzmu, przyznając, że miała wątpliwości przed podjęciem decyzji o pracy z ojcem. - Zdałam sobie sprawę, że to ryzykowne posunięcie. W przeszłości dostawałam oferty od różnych reżyserów, w tym od taty, ale nigdy się na to nie zgadzałam, aby uniknąć skandalu – zdradziła w programie. Dodała jednak szczerze: - Tak, to jest nepotyzm - wyznała.

Profesjonalizm a więzy rodzinne

Aktorka podkreśliła, że pomimo rodzinnych więzi, jej występ w "Hamlecie" miał również na celu pokazanie, że jest profesjonalistką. Helena wyraziła jednak nadzieję, że przy takich decyzjach należy pamiętać o uczciwości i wyczuciu, które są kluczowe w świecie teatru.

Wpływ na młodych artystów

Pojawiły się także głosy, że sytuacja ta może zniechęcać młodych artystów do podejmowania pracy w instytucjach kultury, w obawie przed oskarżeniami o nepotyzm. Obawy te mogą stanowić poważne wyzwanie dla nadchodzących wydarzeń kulturalnych w Polsce, a publiczność z niecierpliwością czeka na reakcję teatru i zaangażowanych artystów.