Świat

Helena Majdaniec odeszła tuż przed swoim "wielkim powrotem". Nazywano ją "królową twista"

2024-10-05

Autor: Katarzyna

Helena Majdaniec, ikona polskiej muzyki lat 60., w trakcie swojej kariery wylansowała niezapomniane hity, takie jak "Rudy rydz", "Zakochani są wśród nas" czy "Jutro będzie dobry dzień". Jej utwory wciąż poruszają kolejne pokolenia słuchaczy.

Artystka zyskała popularność zarówno w Polsce, jak i za granicą, co doprowadziło do jej decyzji o osiedleniu się we Francji. Niestety, jej kariera na obczyźnie zaczęła gasnąć, a w miarę upływu lat Majdaniec tęskniła za rodzimym krajem.

Pod koniec życia z nadzieją wróciła do Polski i zapowiadała wielki powrót na scenę, jednak w tragicznym zbiegu okoliczności, tuż przed realizacją tych planów, przegrała walkę z ciężką chorobą.

Helena Majdaniec urodziła się w 1941 roku w Młynsku na Wołyniu w muzykalnej rodzinie. Od najmłodszych lat fascynowała się muzyką, a jej talent do śpiewu został dostrzegany już w szkole muzycznej.

Początkowo występowała w Akademickim Teatrzyku SKRZAT, a jej debiut na szerszej scenie miał miejsce w eliminacjach koncertu "Szukamy Młodych Talentów", który zyskał ogromną popularność wśród młodych artystów. Wkrótce dołączyła do zespołu Czerwono-Czarni, ale szybko postanowiła zmienić formację ze względu na uczucia do jednego z muzyków.

W latach 60. jej kariera rozkwitła. Helena Majdaniec zyskała przydomek "królowej twista", występując na międzynarodowych festiwalach w takich miejscach jak paryska Olympia, razem z legendami estrady, takimi jak Marlena Dietrich czy Stevie Wonder.

Z biegiem lat jej styl ewoluował, sięgając po coraz bardziej spokojne ballady. Nie poddała się jednak i wciąż potrafiła zaskoczyć publiczność swoją charyzmą i energetycznymi występami.

Po przeprowadzce do Paryża jej życie prywatne również nie układało się łatwo. Mimo wielu adoratorów, nie mogła odnaleźć stabilności emocjonalnej, co prowadziło do licznych zawirowań w relacjach. Jej trudne przeżycia, w tym aborcja i nieudany związek z arystokratą, spowodowały, że zakończyła życie w samotności, żaląc się, że marzyła o dzieleniu się dojrzałymi latami z kimś bliskim.

Decyzja o powrocie do Polski pojawiła się po śmierci bliskich jej osób. Po powrocie do Szczecina, gdzie podjęła się życia w skromnych warunkach, Helena zmarła niespodziewanie w 2009 roku, tuż po zapowiedzi swojego powrotu na scenę. Jej nagrobek na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie zdobi napis "Jutro będzie dobry dzień", co przypomina o jej niezwykłym talencie oraz niezłomnym duchu, który nigdy nie przestał inspirować kolejnych pokoleń.

Dziś jej pamięć trwa nie tylko w muzyce, ale także w sercach tych, którzy pamiętają czasy jej świetności.