"HIMARS-y do kosza? Co z planami dla polskiej armii?"
2024-09-10
Autor: Ewa
Rok temu podpisaliśmy umowę ramową na dostawę 486 zestawów artyleryjskich HIMARS dla polskiej armii, jednak obecnie sytuacja wskazuje na to, że realizacja tego zamówienia jest mało prawdopodobna. Z doniesień "Rzeczpospolitej" wynika, że nie rozpoczęły się jeszcze negocjacje szczegółów umowy, co budzi poważne wątpliwości co do finalizacji zakupu.
Z informacji wynika, że umowa ramowa zawarta przez byłego ministra obrony Mariusza Błaszczaka może nie zrealizować swoich celów. Błaszczak podpisał także inne umowy na zakup 290 modułów wyrzutni rakietowych K239, które są koreańskimi odpowiednikami amerykańskich HIMARS-ów. To sprawia, że plany na nabycie 486 zestawów stają się coraz bardziej nieaktualne.
Początkowo zakładano, że pierwsze dostawy HIMARS-ów miałyby nastąpić w 2025 roku, lecz ze względu na złożoną sytuację finansową, ten termin wydaje się nierealny. Całkowity koszt zakupu zestawów HIMARS oceniany jest na około 40 miliardów złotych, co wykracza poza obecnie planowane wydatki obronne wynoszące 150 miliardów złotych na 2024 rok oraz rekordowe 186 miliardów złotych na 2025 rok.
Polska obecnie dysponuje 20 wyrzutniami HIMARS, z czego pierwsze dostawy miały miejsce w 2023 roku na mocy umowy podpisanej w 2019 roku. HIMARS-y to systemy artylerii dalekiego zasięgu, umożliwiające precyzyjne rażenie celów oddalonych nawet o 300 km. W obronie Ukrainy, systemy te, pochodzące z amerykańskiej pomocy, odegrały kluczową rolę w zwalczaniu agresji rosyjskiej.
Komentarze były także wyrażane przez samego Mariusza Błaszczaka, który wskazał, że konstrukcja finansowania nabycia HIMARS-ów była niedostosowana do realiów budżetowych. Eksperci zwracają uwagę, że aktualnie oprócz planowanych 500 HIMARS-ów, realizowane są inne zamówienia, co stawia pod znakiem zapytania dalsze procedury zakupowe. Potwierdza to także dodatkowe umowy na koreańskie odpowiedniki, które mają dostarczyć polskiej armii niezbędne wsparcie.
Dodatkowo, Litwa wyraża chęć współpracy z Polską w zakresie stworzenia regionalnego centrum logistycznego dla HIMARS-ów, co może przyczynić się do wzmożenia potencjału obronnego w regionie.
Pomimo kłopotów z realizacją niektórych projektów zakupowych, rząd planuje w najbliższych latach zainwestować poprzez budżet obronny rekordowe kwoty. Całkowite wydatki na obronność w latach 2021-2035 mają przekroczyć 500 miliardów złotych, co stawia Polskę w czołówce armii NATO pod względem wydatków na zbrojenia.
Sytuacja wydaje się być dynamiczna, a rząd musi podjąć strategiczne decyzje, aby zapewnić wzrost potencjału obronnego Polski. W miarę upływu czasu będzie jasne, jakie konkretne kroki zostaną podjęte w celu zabezpieczenia przyszłości wojskowych potrzeb kraju.