Historyczny krok w kierunku ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej - Polka składa wniosek
2024-09-02
Autor: Katarzyna
Po raz pierwszy od lat, Polka złożyła wniosek o ekshumację ofiar rzezi wołyńskiej, co może zainicjować nową dyskusję na temat tej tragicznej części historii Polski i Ukrainy. Polski Instytut Pamięci Narodowej (IPN) już dziewięć razy apelował o ekshumację przeszłych ofiar, jednak każde z tych wezwań spotkało się z negatywną odpowiedzią ze strony Ukrainy.
Ekspert i historyk Anatolij Kurnosow z Uniwersytetu w Kijowie podkreśla, że przeprowadzenie ekshumacji i ujawnienie prawdy o rzezi wołyńskiej pomogłoby w budowaniu pokojowych relacji między Polską a Ukrainą. "Rozwiązanie tych problemów mogłoby również ograniczyć wpływ Rosji, która stara się wykorzystać naszą przeszłość do podsycania napięć między narodami" – dodaje.
W 1943 roku w Ugłach i okolicznych wioskach na Wołyniu miały miejsce brutalne ataki, w wyniku których zginęło wiele osób, zarówno Polaków, jak i Ukraińców. Grupa, która stała za tymi zbrodniami, to Ukraińska Armia Powstańcza (UPA). Wspomnienia rabunków, gwałtów oraz morderstw, jakie miały miejsce, wciąż budzą niezatarte rany w polskim społeczeństwie. Kazimiera Romanowska, która współpracuje z organizacją na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego, zauważa, że temat rzezi wołyńskiej jest wciąż nieznany wielu współczesnym Ukraińcom, co komplikuje proces uzdrawiania relacji.
Wołyń i rzeź wołyńska to temat, który ciągle wywołuje kontrowersje. Premier Donald Tusk podkreślił niedawno, że Ukraina nie powinna spodziewać się członkostwa w Unii Europejskiej, dopóki nie zostaną rozwiązane kwestie związane z rzezią wołyńską. To stwierdzenie oraz wcześniejsze wypowiedzi przedstawicieli polskiego rządu sugerują, że relacje polsko-ukraińskie są nadal złożone.
Romanowska twierdzi, że "newline" każdy człowiek ma prawo do godnego pochówku, a ekshumacje pomogłyby w przywróceniu pamięci o tych, którzy zginęli. Jednocześnie historycy zwracają uwagę, że jest to proces długotrwały, wymagający odpowiednich specjalistów, którzy są obecnie zaangażowani w walkę na froncie w Ukrainie.
Kontrowersyjne wypowiedzi na temat Wołynia ze strony Ukraińców, a także przeszłe działania IPN, utwierdzają w przekonaniu, że temat niestety nie został jeszcze zamknięty. Wspólnym celem powinno być dążenie do prawdy i pojednania, które, jak podkreśla Kurnosow, leży w interesie zarówno Polski, jak i Ukrainy. "Nie ma w nas nienawiści do Ukraińców. Wspieramy ich w obecnej walce o wolność, ale nie możemy zapomniać o przeszłości" – podsumowuje Romanowska.