Hiszpanie oszaleli na punkcie Lewandowskiego. Natychmiast to ogłosili
2025-02-02
Autor: Ewa
W zaciętym meczu pomiędzy FC Barceloną a Deportivo Alaves, emocje sięgały zenitu. Kibice Barcelony z niepokojem obserwowali poczynania swoich ulubieńców, którzy do przerwy nie mogli zdobyć bramki przeciwko mniej notowanemu przeciwnikowi. Bezbramkowy remis z pewnością nie satysfakcjonował fanów zgromadzonych na Stadionie Olimpijskim. Co więcej, pechowo mecz zakończył się przedwcześnie dla Gaviego, który zderzył się głową z Tomasem Conechnym i podejrzewano u niego wstrząs mózgu.
Dopiero w 61. minucie kibice "Dumy Katalonii" mogli odetchnąć z ulgą. Właśnie wtedy Robert Lewandowski, po znakomitym podaniu Lamine Yamala, zdobył bramkę. Polak wpisał się na listę strzelców w drugim z rzędu meczu w ramach La Ligi, ciesząc się z trafienia również podczas styczniowej konfrontacji z Valencią. Jego gol z 2 lutego był już trzydziestym w obecnym sezonie, co nie umknęło uwadze dziennikarzy z Półwyspu Iberyjskiego.
"Wychodzi u niego prawie jedna bramka na mecz" - skomentował Gabriel Sans z "Mundo Deportivo". „Pomimo że nie miał wielu okazji, szczególnie w pierwszej części meczu, jego determinacja w końcu została nagrodzona" - dodał dziennikarz, zachwycony formą Lewandowskiego. Z kolei portal "Sport.es" określił naszego rodaka mianem "zabójcy". Lewandowski otrzymał notę 7, podczas gdy Wojciech Szczęsny, bramkarz Barcelony, został oceniony na 6.
"El Nacional" również przybliża fenomen Lewandowskiego, stwierdzając, że "złamał ścianę Alaves w drugiej części". W kontekście rywalizacji o Trofeum Pichichi, portal "madrid-barcelona.com" zaznaczył, że Polak zwiększa swoje prowadzenie, mając na koncie już osiemnaście goli, podczas gdy Kylian Mbappé ma ich piętnaście.
FC Barcelona zdołała ostatecznie wygrać mecz 1-0 przeciwko Alaves, a jego znaczenie dla Barcelona jest ogromne, biorąc pod uwagę rywalizację w La Lidze oraz aspiracje do obrony tytułu mistrza. Lewandowski nie tylko potwierdza swoją pozycję kluczowego gracza w drużynie, ale także staje się jednym z najbardziej rozchwytywanych napastników na świecie. Co nas czeka w dalszej części sezonu? Bądźcie na bieżąco!