Hiszpański ekspert: Nie ma miejsca dla Szczęsnego w Barcelonie
2025-03-05
Autor: Anna
Wojciech Szczęsny trafił do FC Barcelony w wyniku kontuzji Marca-André ter Stegena, który we wrześniu zerwał ścięgno rzepki w prawym kolanie. Kataloński klub, zmuszony do szukania wsparcia, zdecydował się na powołanie polskiego bramkarza z krótkotrwałej emerytury, mimo że okienko transferowe było zamknięte.
Szczęsny zadebiutował w Barcelonie w styczniu podczas meczu Pucharu Króla, gdzie przeciwko czwartoligowemu UD Barbastro nie miał dużo pracy. Jednak jego drugie wystąpienie, które miało miejsce kilka dni później w półfinale Superpucharu Hiszpanii przeciwko Athletic Bilbao, przyniosło mu pozytywne noty, gdyż Barca wygrała 2:0.
Prawdziwe zawirowania zaczęły się po finale Superpucharu Hiszpanii z Realem Madryt, kiedy to Szczęsny zobaczył czerwoną kartkę w 56. minucie, a Barcelona mimo to zdobyła trofeum. Polak nie wystąpił w kolejnych meczach pucharowych oraz ligowych, co było skutkiem jego czerwoną kartką.
Zadziwiająco Hansi Flick, nowy trener Barcelony, postanowił postawić na Szczęsnego w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Benfice. Niestety, jego występ był krytykowany, a kilka błędów mogło kosztować Barcę przegraną, jednak tym razem drużyna zdołała wygrać.
Krytycy nie oszczędzali Szczęsnego, mimo że w niektórych meczach prezentował przyzwoity poziom. Kontrowersyjna decyzja Flicka o regularnym stawianiu na Polaka w meczach pucharowych nie spotkała się z entuzjazmem, a na konferencji prasowej przed meczem z Valencią ogłosił, że Szczęsny będzie jego numerem jeden.
Statystyki nie są jednak po stronie polskiego bramkarza. Barcelona z Szczęsny'm między słupkami wygrała 11 meczów oraz dwa zremisowała, co spowodowało, że w hiszpańskich mediach pojawiły się opinie, że może być on „talizmanem” drużyny.
W trakcie gdy Szczęsny gra, jego rywal Marc-André ter Stegen intensywnie pracuje nad powrotem do zdrowia. W wywiadach podkreśla, że jego celem jest powrót w kwietniu, chociaż nie jest to pewne. Sam Szczęsny wyraził również chęć oddania miejsca Stegenowi w przypadku jego powrotu, co może świadczyć o collegialności i zdrowej atmosferze w drużynie.
Jednak Jan Tellez, dziennikarz z "Diari de Barcelona", wyraża wątpliwości co do przyszłości Szczęsnego w Barcelonie, stwierdzając, że jeśli Stegen wróci do formy po kontuzji, nie powinno być miejsca dla dwóch bramkarzy w drużynie. Poza tym pojawia się także wątek Inakiego Peny, który był solidnym bramkarzem, ale może popaść w niełaskę po pewnych incydentach związanych z opóźnieniem.
Dyskusja na temat przyszłości Szczęsnego trwa, a Hiszpanie są podzieleni: część kibiców wierzy w jego umiejętności, ale słychać także głosy, które jasno wskazują, że w przyszłości nie ma dla niego miejsca w Barcelonie, zwłaszcza w kontekście powrotu Stegena.