Hollywoodzki fryzjer ujawnia prawdę o współpracy z Blake Lively i Anne Hathaway. Szokujące szczegóły!
2024-10-24
Autor: Katarzyna
W świecie celebrytów coraz częściej pojawiają się historie o złych doświadczeniach związanych z gwiazdami. Ze względu na rozwój mediów społecznościowych, internauci nie szczędzą krytyki, a relacje z negatywnymi doświadczeniami na planie filmowym stają się powszechne. Ostatnio na celowniku znalazła się Jennifer Lopez, jednak to Anne Hathaway i Blake Lively dominują teraz w nagłówkach.
Norweska reporterka Kjersti Flaa postanowiła podzielić się swoimi wspomnieniami z wywiadów, które przeprowadzała z obiema aktorkami, ujawniając ich niegrzeczne zachowanie oraz lekceważenie, którego doświadczyła. Kiedy nagranie wywiadu ujrzało światło dzienne, Hathaway szybko przeprosiła Flaa, starając się uratować swoją reputację. Jednak sprawa nie zakończyła się na tym, ponieważ niedawno w podcaście "What It Was Like", fryzjer Emanuel Miller otworzył się na temat swojej trudnej współpracy z tymi dwiema gwiazdami.
Miller, który miał okazję pracować z Anne Hathaway, wyznał, że było to jedno z najtrudniejszych doświadczeń w jego karierze. "Nigdy nie traktowała mnie jak człowieka, przez cztery i pół miesiąca czułem się jak jej sługa" - mówił. Co więcej, gdy pracowali na planie w Los Angeles, jego córka grała dublerkę Hathaway, a sama aktorka nawet nie zapytała o jej samopoczucie czy życie prywatne.
"Z Cate Blanchett było zupełnie inaczej. Znamy się dobrze od lat, ona znała moją rodzinę, a ja jej. Tak samo z Johnny'm Deppem i Tomem Hanksem – tam zawsze była życzliwość i szacunek" – dodał fryzjer. Pracując z Blake Lively, Miller obawiał się, że może ona okazać się kolejną Anne Hathaway. I rzeczywiście, od początku miała bardzo lekceważące podejście.
Krytyka dotycząca gwiazd Hollywood z pewnością nie zniknie, a takie wypowiedzi mogą zaszkodzić wizerunkowi znanych osobistości. Jak myślicie, czy ich sława może tępić ludzkie odruchy, czy może to tylko przypadki indywidualnych zachowań? Czekamy na Wasze opinie!