"Hołownia znowu pod ostrzałem! Nowacka nie zostawia na nim suchej nitki"
2025-05-05
Autor: Agnieszka
Czy zakaz smartfonów w szkołach to sensowny pomysł?
Szymon Hołownia, starając się zdobyć przychylność wyborców, obiecał, że jako prezydent postara się o wprowadzenie zakazu używania smartfonów w szkołach podstawowych. "Smartfony powinny być dostępne dla dzieci tylko po zakończeniu zajęć – tak zalecił podczas konferencji prasowej w Krakowie, dodając, że będzie to wymagało odpowiednich zmian w prawie nauczycieli."
Barbara Nowacka krytykuje Hołownię
Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej, skrytykowała ten pomysł, nazywając go "populistycznym hasłem". W rozmowie na antenie TVN24 zauważyła, że "ponad 60% szkół już wprowadziło takie zakazy", a głównym problemem nie jest korzystanie z telefonów w klasach, ale ich nadmierne użycie w domach, gdzie dzieci spędzają na smartfonach ponad cztery godziny dziennie.
Hołownia w ogniu krytyki
Nowacka nie oszczędziła słów krytyki pod adresem Hołowni, mówiąc: "Zgadzam się, że uzależnienie od smartfonów to dramat, ale to nie jest kwestia, którą można rozwiązać prostym zakazem. Warto rozmawiać z młodzieżą, żeby używała telefonów mądrze." Wskazała też na sytuację z pogrzebu papieża Franciszka, gdzie Hołownia zrobił zdjęcie na placu św. Piotra, co tylko potwierdza jej argumenty o jego hipokryzji.
Czy politycy powinni kierować się logiką?
To nie pierwszy raz, gdy parlamentarny spór dotyczy smartfonów w szkolnictwie. Temat ten budzi wiele emocji wśród rodziców, nauczycieli i uczniów. Kontrowersyjna propozycja Hołowni i krytyka ze strony Nowackiej tylko potęgują zainteresowanie tą kwestią. Czy jednak zakaz naprawdę rozwiąże problem, czy może to tylko kolejna gra polityczna w interesie zyskania popularności?