Hubert Hurkacz odkrywa tajemnice przed Wimbledonem
2025-07-02
Autor: Piotr
Hubert Hurkacz, utalentowany tenisista z Wrocławia, przechodzi przez trudny okres w swojej karierze. Po kolejnych zdrowotnych komplikacjach, które dotknęły go po rozstaniu z dotychczasowym trenerem, Craigem Boyntonom, Polak związał się z nowymi szkoleniowcami, Nicolasem Massu i Ivanem Ledlem.
W rozmowie Hurkacz podkreśla, jak kluczowa okazała się dla niego zmiana podejścia treningowego. "Dzięki nowym treningom moje emocje na korcie stały się bardziej intensywne, a ja zaczynam grać bardziej agresywnie" – mówi.
Zawirowania zdrowotne przed Wimbledonem
Jednak zmiany te przyszły w trudnym czasie. "Ciało zareagowało podczas przygotowań," przyznał, co spowodowało, że musiał wycofać się z ulubionego turnieju.
Sytuacja zaczęła się komplikuować podczas zawodów w 's-Hertogenbosch, gdzie, mimo dramatycznych okoliczności, udało mu się wygrać z Roberto Bautistą-Agutem. To był ostatni moment, w którym go zobaczyliśmy na korcie przed Wimbledonu, ponieważ szybko odczuł ból, który go wyeliminował z dalszej rywalizacji.
Ból i ambicja na przyszłość
Hurkacz ujawnia, że problemy zdrowotne z kolanem mogą mieć wpływ na obecne dolegliwości związane z plecami. "Wszystko się łączy, a ja wciąż marzę o powrocie na szczyt" – dodaje z determinacją.
Mimo że nie zagra na Wimbledon, jego aspiracje pozostają wysokie. "Może postawiłem sobie zbyt wygórowane oczekiwania, ale wciąż widzę siebie w czołowej piątce" – mówi Hurkacz, który liczy na powrót na trawę w przyszłym roku, aby stawić czoła wyzwaniom w pełni sił.