Hurkacz Zaskoczony i Pokonany: Trzymający w Napięciu Mecz w Montrealu
2024-08-11
Autor: Agnieszka
Hubert Hurkacz, nasza nadzieja tenisa, powrócił do gry po ponad miesięcznej przerwie związanej z kontuzją kolana, której nabawił się podczas drugiej rundy Wimbledonu. Niestety, uraz wykluczył go z udziału w igrzyskach olimpijskich w Paryżu, gdzie miał rywalizować w trzech konkurencjach: singlu, deblu z Janem Zielińskim i mikście z Igą Świątek.
W sobotę, Hurkacz rozegrał swoje kolejne spotkanie w turnieju ATP 1000 w Montrealu, napotykając na swojej drodze emocjonujące chwile oraz pewne trudności. Jego przeciwnikiem w ćwierćfinale był 25-letni Australijczyk Alexei Popyrin, który w rankingu ATP zajmuje 62. miejsce.
Polak zaczął mecz pechowo, bo już w pierwszym gemie został przełamany. Szybko jednak odzyskał równowagę i doprowadził do remisu 2:2. W końcówce pierwszego seta Hurkacz błyszczał, wygrywając 12 z 15 ostatnich akcji i zakończył go na swoją korzyść.
Drugi set rozpoczął lepiej i zdołał przełamać rywala już w trzecim gemie, prowadząc później 3:1. Niestety, nie potrafił utrzymać przewagi i doszło do emocjonującej końcówki. Przy stanie 5:5 Polak miał dwie szanse na przełamanie, ale Popyrin obronił się świetnymi serwisami. Ostatecznie set zakończył się tie-breakiem, który Popyrin wygrał, równając wynik w setach.
Trzeci set był pełen dramatycznych zwrotów akcji. Przy stanie 2:2, gdy Polak serwował, zaczęło padać. Hurkacz protestował i nie chciał grać dalej, co wywołało niezadowolenie wśród kibiców. Sędzia dał mu ostrzeżenie, ale po chwili wrócił do gry.
Pomimo problemów z własnym serwisem, Hurkacz zdołał obronić wielokrotnie break-pointy. Jednak decydujące momenty należały do Popyrina. Przy stanie 5:5 Australijczyk zdobył break-pointa, a następnie wygrał gema bez straty punktu, zapewniając sobie zwycięstwo w meczu.
Dla Popyrina jest to pierwszy półfinał w turnieju rangi ATP 1000, co stanowi wyjątkowe osiągnięcie w jego karierze. W półfinale zmierzy się z amerykańskim tenisistą Sebastianem Kordą, który pokonał Alexandera Zvereva w ciężkim, trzysetowym pojedynku.
Czy Hurkacz zdoła w kolejnych turniejach powrócić na zwycięską ścieżkę? Czy kontuzja kolana nie wpłynie na jego dalsze występy? Tego dowiemy się wkrótce, ale jedno jest pewne – emocje dopiero się zaczynają!