Hurkacz zszedł z kortu, a potem nadeszła wiadomość od Fibaka. "Nigdy"
2025-02-08
Autor: Andrzej
Hubert Hurkacz z zaskakującą pewnością dotarł do półfinału turnieju w Rotterdamie, pokonując wyżej notowanego Andrieja Rublowa 6:7, 6:3, 6:4. To zwycięstwo to nie tylko triumf w meczu, ale także ogromny krok w stronę odbudowy jego formy, która w ostatnim roku była zwieńczona problemami zdrowotnymi.
Wcześniej Polak eliminował kolejno Włocha Cobollego oraz Czecha Leheckiego, a teraz czeka go prawdziwe wyzwanie – starcie z Carlosem Alcarazem, hiszpańskim fenomenem, którego talent i osiągnięcia w tak młodym wieku z pewnością robią wrażenie.
Mecze między Hurkaczem a Alcarazem w przeszłości były niezwykle zacięte. W Miami w 2022 roku Hurkacz przegrał po zaciętej walce 7:6, 7:6, a w Toronto i Cincinnati, mimo posiadania piłek meczowych, również nie udało mu się zakończyć gry na swoją korzyść. Alcaraz zawsze wychodził z tych pojedynków zwycięsko, co cementuje jego status jako jednego z najlepszych graczy na świecie.
Legendarny polski tenisista Wojciech Fibak wyraża nadzieję, że tym razem to Hurkacz wyjdzie z pojedynku obronną ręką. W rozmowie podkreślił, że warunki rozgrywek w Rotterdamie idealnie pasują do stylu gry Huberta. „W hali, gdzie nie ma wiatru ani słońca, Hurkacz ma idealne warunki do pokazania swojego talentu, zwłaszcza w grze z forhendu. Jestem przekonany, że dzisiejszy Hurkacz ma szansę na wygraną, ponieważ wygląda na zdrowego i gotowego do walki” – powiedział Fibak.
Wielu ekspertów dostrzega, że kluczową rolę w nadchodzącym meczu odegra również serwis Hurkacza, który naprawdę może zrobić różnicę. W meczu z Rublowem Polak posłał aż 17 asów, co jest statystyką, która budzi respekt. Porównując go do graczy takich jak John Isner czy Reilly Opelka, widać, że Hurkacz ma potencjał, aby zaskoczyć każdego rywala.
W kontekście przygotowań do półfinału, Fibak zauważył także, że mentalność Hurkacza, chociaż mogłaby budzić pewne wątpliwości po przegranych z Alcarazem, nie powinna być problemem. „Hubert jest w świetnej formie. To, jak grał z Rublowem, daje mu pewność siebie. Możliwość pokonywania tak silnych rywali stała się dla niego bodźcem do jeszcze lepszej gry. On po prostu musi teraz wykazać się odwagą i zaangażowaniem na korcie
Dla Hurkacza to nie tylko szansa na wygraną, ale także moment prawdy dotyczący jego przyszłych występów. Po długiej walce z kontuzją kolana, w którą wkradły się obawy o jego karierę, obecny występ wydaje się być kluczowy dla jego powrotu do czołówki tenisowego świata. W nadchodzących miesiącach, podczas turniejów na kortach trawiastych, ma szansę na odnowienie rywalizacji z najlepszymi graczami na świecie.
Możliwości Hurkacza na wygranie tego turnieju wielkoszlemowego, zwłaszcza Wimbledonu, stają się coraz bardziej realne. Jego talent i determinacja mogą wkrótce przynieść mu wymarzone trofea. Kibice tenisa czekają na to, co przyniesie półfinał z Alcarazem, a wielu nie ma wątpliwości, że Hurkacz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.