Iga Świątek o relacji z Wimem Fissettem: „Jestem bardzo zadowolona z naszej komunikacji”
2025-04-29
Autor: Anna
Iga Świątek, polska tenisistka, osiągnęła kolejny triumf, pokonując w czwartej rundzie turnieju w Madrycie Dianę Sznajder wynikiem 6:0, 6:7(3), 6:4. Mecz znowu dostarczył emocji, a po jego zakończeniu Świątek podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat współpracy z nowym trenerem, Wimem Fissettem.
W ostatnich tygodniach ich relacja wzbudziła sporo kontrowersji, gdyż Iga nie wygrała jeszcze turnieju pod jego okiem. Krytycy zauważyli, że jej gra nie rozwija się tak, jak oczekiwano, a serwis pozostawia wiele do życzenia. Temat ten powrócił po przegranej w Miami, gdzie Świątek podniosła kwestię nadmiernej uwagi mediów na jej osobę.
Na konferencji prasowej w Madrycie, zapytano ją o współpracę z Fissettem i jakość ich komunikacji. Iga szybko wyjaśniła, że jej wcześniejsze komentarze nie były skierowane do trenera.
"Z Miami to prawda, ale to nie była uwaga do Wima. Czasami zdarza się, że sytuacja jest źle interpretowana. Z Wimem mam świetną komunikację. Jest otwartym trenerem, który słucha moich odczuć i bierze je pod uwagę," wyjaśniła.
Iga poruszyła także temat svého serwisu, który stanowi jeden z jej większych problemów w tym sezonie. Podkreśliła, że pracują nad tym z Fissettem intensywnie, chociaż nie mają zbyt wiele czasu na wprowadzenie dużych zmian.
"Nasza praca nad serwisem trwa. Często pod wpływem stresu meczowego wracam do starych nawyków. To wymaga czasu i nie jest łatwe do skorygowania," dodała.
Tymczasem w ćwierćfinale WTA w Madrycie, Świątek zmierzy się z Madison Keys, z którą ma bilans 4:2. Iga pamięta, jak przed rokiem gładko pokonała amerykańską tenisistkę, wygrywając 6:1, 6:3.
"Czuję, że zaczynam się rozkręcać, ale każde losowanie jest dla mnie trudne. Madison gra świetnie, a jej serwis może być naprawdę groźny. Muszę skupić się na analizie naszej gry, zwłaszcza na jej taktyce na kortach ziemnych," zakończyła.