Iga Świątek wyjaśnia powody swojej przerwy. "Osobiste wyzwania"
2024-11-01
Autor: Jan
Iga Świątek, 23-letnia tenisistka i wiceliderka światowego rankingu, ostatnie spotkanie rozegrała 5 września podczas ćwierćfinałów US Open, gdzie przegrała z Jessicą Pegulą. Po tym meczu Polka zrezygnowała z udziału w kolejnych turniejach, co wzbudziło zainteresowanie mediów oraz jej fanów. Przy okazji zmian w swoim zespole, Świątek postanowiła ustalić, jaki kierunek powinna obrać jej kariera.
"Zdecydowałam się wycofać z tych turniejów z powodów osobistych. Chociaż są to sprawy prywatne, skupiłam się głównie na reorganizacji mojego zespołu oraz na poszukiwaniu nowego trenera. Uważam, że czasami warto zrobić krok w tył, aby podejmować lepsze decyzje" - przyznała Iga.
Od dwóch tygodni Świątek pracuje z nowym trenerem, Wimem Fissettem z Belgii, który zastąpił Tomasza Wiktorowskiego. "Trenerzy mają różne style pracy i nie chcę ich porównywać. Obecnie koncentrujemy się na moim występie w Riyadh, a dopiero po WTA Finals wprowadzimy zmiany dotyczące techniki" - zaznaczyła zawodniczka.
Nowy szkoleniowiec, odpowiedzialny również za rozwój innych znakomitych zawodniczek, od pierwszych dni współpracy analizował styl gry Igi i jej decyzje na korcie. "Nasza współpraca do tej pory polegała głównie na poznawaniu się. Wszystko, co mi dotychczas mówił, jest kontynuacją zmagań, jakie prowadziłam wcześniej. Zmiana trenera ma być ewolucją, nie rewolucją – co uważam za najmądrzejsze podejście w dalszej drodze mojej kariery" - podkreśliła Świątek.
W całej swojej 13-letniej karierze, Fissette jest zaledwie trzecim trenerem Igi. Wcześniej, przed Wiktorowskim, jej trenerem był Piotr Sierzputowski. Świątek zwróciła uwagę na to, jak ważne dla niej są relacje z trenerami: "Nie jestem osobą, która lubi częste zmiany, cenię sobie stabilizację i nawiązywanie długotrwałych relacji. Mam nadzieję, że moja współpraca z Wimem potrwa długo, ale to zależy od wielu czynników".
W nowym sezonie Iga zmierzy się z silnymi przeciwniczkami, w tym z Coco Gauff, Jessica Pegulą oraz Barbarą Krejcikovą, podczas WTA Finals. Fani zgromadzeni przed monitorami z niecierpliwością czekają na jej nowe występy i mają nadzieję, że nowy trener pomoże Izie w osiąganiu jeszcze większych sukcesów na świecie.
Czy Iga Świątek przebije swoje dotychczasowe osiągnięcia? Czas pokaże!