Internauci bez litości dla Mery Spolsky w roli prowadzącej Sopot. "Odechciewa się oglądać"
2024-08-22
Autor: Katarzyna
Mery Spolsky to jedna z najbardziej charakterystycznych postaci na polskiej scenie muzycznej. Artystka przyciąga uwagę nie tylko swoim talentem wokalnym, ale także awangardowymi stylizacjami i odważnymi tekstami piosenek. Ostatnio zaskoczyła publiczność sukienką z religijnym motywem. Jednak w Sopocie, gdzie pojawiła się jako prowadząca festiwal, wzbudziła wiele kontrowersji.
Już od pierwszych chwil wystąpienia Mery, widzowie zaczęli komentować jej styl prowadzenia, który obfitował w anglicyzmy i zabawne miny. Choć fani artystki mogli to odebrać jako jej znaki rozpoznawcze, dla wielu internautów okazało się to nie do przyjęcia. W sieci można było znaleźć zdania wyrażające głębokie niezadowolenie.
Przykładowe komentarze na oficjalnym profilu TVN w mediach społecznościowych mówiły: "No i tak... Jeszcze się na dobre nie zaczęło, a już się odechciało..." oraz "Dziwne pozy i ten wieczny dziubek prowadzącej. Odechciewa się oglądać."
Krytyczne głosy nie oszczędzały Mery, która, mimo że jest uznawaną artystką, w roli prowadzącej nie spełniła oczekiwań niektórych widzów. "Jak zobaczyłam prowadzącą towarzyszącą Paulinie, to mi się odechciało oglądać. Nie mogę jej słuchać ani na nią patrzeć. Wstyd, że w takiej rangi festiwalu biorą udział tego typu 'artyści'..." – pisała jedna z internautek.
Decyzja TVN o zatrudnieniu Mery Spolsky do prowadzenia 'Top Of The Top Sopot Festival' wzbudziła wiele emocji. Telewizja postanowiła postawić na znane osobowości, jednak efekty ich wyboru są wciąż przedmiotem dyskusji.
Warto dodać, że festiwal w Sopocie, mimo kontrowersji, przyciąga rzesze fanów i jest jedną z najbardziej wyczekiwanych muzycznych imprez lata. Atmosfera festiwalu oraz występy znanych artystów są z pewnością niezapomnianym przeżyciem dla uczestników.