Internauci kpią z wyglądu nowych wozów dla armii. Dlaczego Bóbr-3 tak wygląda?
2024-08-15
Autor: Ewa
Bóbr-3 zakupiony! Armia pożegna się w końcu z BRDM-2?
W środę, 14 sierpnia 2024 roku, miało miejsce uroczyste podpisanie umowy na dostawy 28 nowych wozów wojskowych Bóbr-3. Produkcja i dostarczenie pojazdów dla Wojska Polskiego będzie realizowane przez polską firmę AMZ-Kutno w latach 2026-2028. Koszt zakupu tych wozów wyniesie aż 800 milionów złotych, co daje średnio niemal 30 milionów złotych za jeden pojazd. Dlaczego cena jest tak wysoka?
Bóbr-3 został pozyskany w ramach programu Kleszcz, którego celem jest dostarczenie nowoczesnych pojazdów do rozpoznania patrolowego dla armii. Do tej pory w tej roli pełniły BRDM-2, produkowane od lat 60. XX wieku. Wysoka cena wynika głównie z zaawansowanego sprzętu oraz technologii zastosowanych w nowych wozach, co umożliwi efektywne zbieranie informacji o wojskach przeciwnika.
Początkowe zapotrzebowanie Wojska Polskiego określano na 244 sztuki tego typu pojazdów, jednak finalnie w lutym 2024 roku podpisano umowę ramową na 286 egzemplarzy, które mają trafić do wojska do 2035 roku. Oznacza to, że pierwsza umowa wykonawcza obejmuje jedynie 10% całkowitych potrzeb, co sugeruje, że będą kolejne kontrakty w niedalekiej przyszłości.
Bóbr-3 – brzydki, ale funkcjonalny?
Choć pojazd jeszcze nie trafił do armii, to już zdobija miano najbrzydszego transportera w historii Wojska Polskiego. W sieci dominują negatywne opinie na temat jego wyglądu. Dlaczego więc Bóbr-3 ma tak specyficzny kształt?
Bóbr-3 to lekki opancerzony transporter rozpoznawczy. Jego konstrukcja i kształt są wynikiem potrzeby doskonałej dzielności terenowej oraz zdolności do pokonywania przeszkód wodnych. To właśnie ta zdolność do pływania zadecydowała o designie Bóbr-3, który musi sprawnie poruszać się w wodzie.
Eksperci podkreślają, że pojazd charakteryzuje się świetną pływalnością, co czyni go idealnym do zadań zwiadowczych. Nie bez znaczenia jest również fakt, że polskie granice z Rosją i Białorusią pełne są cieków wodnych, które zwiadowcy będą musieli skutecznie pokonywać.
Ewolucja projektu Bobra
Historia Bóbr-3 rozpoczęła się w 2013 roku z uruchomieniem programu Kleszcz. 23 grudnia 2013 roku podpisały umowę na opracowanie nowego pojazdu dla zwiadowców, w której firmą wiodącą była AMZ-Kutno. Projekt otrzymał 25 milionów złotych z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR). Ostateczny koszt opracowania wyniósł 36,45 miliona złotych, a dotacja zwiększyła się do 33,42 miliona złotych.
Z powodu opóźnień projekt nie przebiegał zgodnie z początkowym harmonogramem, a wstępne założenia taktyczno-techniczne trafiły do firmy w marcu 2016 roku. Dopiero w 2018 roku zaprezentowano prototyp Bobra-3, który przeszedł szereg badań kwalifikacyjnych.
Jaki jest Bóbr-3?
Bóbr-3 waży 14 ton (czyli około dwa razy mniej niż BWP Borsuk) i jest kołowym pojazdem dwuosiowym. Zastosowano napęd 4x4, co zapewnia dobrą mobilność. Pojazd ma zabezpieczenia balistyczne na poziomie 2 według STANAG 4569 oraz minoodporność na poziomie 2a. Istnieje możliwość zwiększenia ochrony do poziomu 3, co wpłynie jednak na jego pływalność.
Pojazd jest zaprojektowany do ciągłego zbierania i analizowania informacji o przeciwniku oraz ich szybkiego przesyłania w formie zaszyfrowanej. Obejmuje elementy takie jak systemy przeciwpożarowe, centralne pompowanie kół i detekcja zagrożeń. Uzbrojenie stanowi WKM-B kal. 12,7 mm oraz UKM kal. 7,62 mm, a załogę tworzy pięcioosobowa drużyna zwiadowcza.
Czekają nas kolejne kontrowersje i debaty na temat funkcjonalności i wyglądu Bobra-3, ale jedno jest pewne – nowa generacja pojazdów rozpoznawczych z pewnością wpłynie na zdolności oraz nową jakość działań Wojska Polskiego!