Kraj

Internauci oburzeni decyzją TVP o koncercie: "Brak szacunku dla powstańców!"

2025-07-23

Autor: Ewa

Kontrowersje wokół koncertu "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki"

Decyzja TVP dotycząca gospodarzy nadchodzącego koncertu "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki" wywołała niemałe zamieszanie w sieci. Zamiast Tomasza Wolnego, który prowadził ten uroczysty event do 2023 roku, stację będą reprezentować Justyna Dżbik-Kluge i Robert Stockinger.

Prawdziwy głos powstańców w zagrożeniu?

Niecały miesiąc przed koncertem, który ma upamiętnić warszawski zryw z 1944 roku, weterani Powstania Warszawskiego wystosowali apel do TVP oraz Muzeum Powstania Warszawskiego. Domagają się przywrócenia Tomasza Wolnego jako gospodarza wydarzenia, podkreślając jego rolę w społeczności jako "wieloletniego przyjaciela i druha".

Sieć oburzona brakiem szacunku?

Kiedy społeczność dowiedziała się o decyzji TVP, na portalach społecznościowych wybuchła burza. Choć stacja nie ogłosiła informacji oficjalnie, internauci zareagowali gwałtownie na wpis na profilu "365 Dni z Powstańcami" na Facebooku, gdzie udostępniono zrzut ekranu z wiadomości na ten temat.

Głosy niezadowolenia internautów

W sieci nie brakowało emocjonalnych reakcji, a komentarze były pełne frustracji. "Nie pozwolę, aby sprawa umarła śmiercią naturalną, gdyż powstańcy zasługują na szacunek!" - pisali użytkownicy, wyrażając wsparcie dla apelu weteranów. Inni proponowali bojkot koncertu, jeśli głos powstańców nie zostanie uszanowany.

Co dalej z koncertem?

Czy sytuacja wokół koncertu wpłynie na jego organizację? Internauci, wyrażając swoje głosy, wysyłają jasny komunikat, że powstańcy powinni mieć głos w tej ważnej sprawie. Emocje są na tyle silne, że nie można ich zignorować.

Przemiany w koncercie czy szanowanie historii? To pytania, które teraz zadaje sobie wiele osób. Opinie są podzielone, ale jasne jest jedno – temat wzbudza wiele kontrowersji i zasługuje na dalszą dyskusję.