Inzaghi o Zalewskim po finale Ligi Mistrzów: Co naprawdę się wydarzyło?
2025-06-01
Autor: Magdalena
Magiczna Noc Paryskiego Futbolu
Finał Ligi Mistrzów w Paryżu zapisał się w historii jako prawdziwa rewolucja. Paris Saint-Germain, po latach niepowodzeń, w końcu zdobyło upragniony tytuł najlepszej drużyny Europy, demolując Inter Mediolan aż 5:0. Gole Achrafa Hakimiego, Chwiczy Kwaracchelii, Senny'ego Mayulu oraz dwa trafienia wyjątkowego Desire Doue, który błyszczał w finale, przeszły do legendy, bijąc rekord najwyższej wygranej w historii rozgrywek. Zespół z Mediolanu nie miał szans, a wśród oszołomionych zawodników znalazł się Nicola Zalewski, jedyny Polak na boisku.
Przejrzystość Inzaghiego
Simone Inzaghi, trener Interu, odniósł się do występu Zalewskiego po meczu. "Frattesi zasłużył na grę w finale, jednak przy stanie 0:3 nie chciałem ryzykować wprowadzenia Zalewskiego. To była trudna decyzja" - przyznał szkoleniowiec na oficjalnej stronie klubu. Warto przypomnieć, że to gol Davide Frattesiego z rewanżowego półfinału z Barceloną otworzył Interowi drzwi do finału.
Zalewski w Historii Ligi Mistrzów
Dla Zalewskiego, który zadebiutował na boisku przy stanie 0:2, to był drugi występ w Lidze Mistrzów, po tym jak po raz pierwszy pojawił się na murawie podczas ćwierćfinału z Bayernem Monachium, gdzie spędził na boisku zaledwie minutę. Jego przyszłość w europejskim futbolu z pewnością rysuje się na coraz bardziej obiecującym horyzoncie.
Ciekawostki o finale Ligi Mistrzów
Finał, który przyciągnął miliony widzów na całym świecie, obfitował nie tylko w emocje na boisku, ale także w niezapomniane chwile na trybunach. PSG, które marzyło o tej chwili przez długie lata, zyskuje nowy rozdział w swojej historii. Jakie kolejne wyzwania czekają na Zalewskiego i jego kolegów w przyszłości? To pytanie pozostaje otwarte!