Rozrywka

Irena Kamińska-Radomska ostrzega: "Celebrycki styl przekracza granice!"

2025-10-02

Autor: Katarzyna

Skandaliczny trend na salonach!

Irena Kamińska-Radomska, znana trenerka etykiety z reality show "Projekt Lady", nie ma wątpliwości – obecny styl celebrytów na czerwonych dywanach idzie za daleko. Obserwując trendy w modzie na branżowych wydarzeniach, dostrzega niepokojące zjawisko.

"Wielu celebrytów wybiera rzeczy, które uchodzą za modne, ale są po prostu nieodpowiednie. Zbyt krótkie spódnice czy szorty, które odsłaniają zbyt wiele, stały się normą!" – mówi Kamińska-Radomska.

Kiedy odsłonięcie nie jest już modne

Nie tylko styl, ale również zasady dobrego wychowania zdają się ginąć w mgle. Kamińska-Radomska wyraża oburzenie na to, co obecnie można zobaczyć na czerwonych dywanach.

"Pojawianie się w samych majtkach czy biustonoszach staje się powszechne, ale to wcale nie oznacza, że jest to akceptowalne" – dodaje.

Bez nazwisk, ale z wyraźnymi zasadami

Choć nie wymienia konkretnych celebrytów, argumentuje, że tak naprawdę wystarczy zobaczyć zdjęcia z dowolnej imprezy, aby zrozumieć jej punkty widzenia. Kamińska-Radomska przywołuje zasady savoir-vivre'u, które powinny rządzić modą.

"Dekolt nie powinien być zbyt głęboki. Nie powinno być widać przedziałka ani z przodu, ani z tyłu" – zaznacza.

Niemoc przeciwko modzie?!

Swoje obserwacje postanowiła skonfrontować z rzeczywistością celebrytów. "Kiedyś powiedziała mi jedna z gwiazd, że jeśli nie odsłoni się odrobinę ciała, nie wzbudzi zainteresowania w sieci – nie będzie 'klikania'" – opowiada.

To niestety pokazuje, jak bardzo poszukiwanie chwilowej popularności przekracza granice dobrego smaku.

Obawy o nowe pokolenie

Kamińska-Radomska wyraża swoje zaniepokojenie przyszłością młodego pokolenia, które dorasta w świecie przesadzonej ekspozycji ciała. "Dorosli powinni dawać lepszy przykład" – kończy.

Tymczasem kultura celebrity zdaje się coraz bardziej oddalać od zasad, które powinny wyznaczać granice dobrego gustu. Czy to koniec elegancji, jaką kiedyś znałyśmy?